Coraz chętniej latamy z łódzkiego lotniska. Najpopularniejszy kierunek to Turcja

20 tysięcy pasażerów letnich czarterów obsłużyło łódzkie lotnisko przez połowę wakacji. Najwięcej osób wypoczywało na Riwierze Tureckiej. Zainteresowaniem cieszą się też inne kierunki.
Zobacz wideo

Turcja jest w tym roku zdecydowanym liderem wśród krajów, w których odpoczywają polscy turyści. - Wykupiliśmy wczasy już wcześniej, wtedy ceny były bardziej przystępne niż zapewne dzisiaj. Jesteśmy z Łodzi, więc braliśmy pod uwagę loty tylko z Lublinka - mówią pasażerowie. - Wydaje nam się, że Turcja ma najlepszą ofertę za przystępną cenę. Do tego loty z miasta, w którym mieszkamy, więc tym bardziej jest to zachęcające. Niedługo wylądujemy w Antalyi - dodają inni turyści.

Do początku sierpnia łódzkie lotnisko obsłużyło 12 tysięcy pasażerów, którzy polecieli do Antalyi i sąsiednich kurortów, jak Belek, Alanya czy Side. W każdym tygodniu do Turcji realizowane są cztery loty. Samoloty wypełnione są do ostatniego miejsca.

Inne kierunki też oblegane

Prawie 3 tysiące osób poleciało do Heraklionu, 2,5 tysiąca na wyspę Rodos i 2 tysiące do bułgarskiego Burgas. - My lecimy na Kretę, na tydzień. Chcieliśmy spędzić wakacje za granicą, bo pogoda jest pewniejsza, a cenowo to wychodzi porównywalnie - mówią pasażerowie.

Statystyki wylotów są optymistyczne. Rok temu pandemia spowodowała, że w sezonie letnim z czarterów z łódzkiego lotniska skorzystało zaledwie 28 tysięcy pasażerów. Tymczasem w tym roku w połowie sezonu jest już 20 tys. wylotów. Nie przestraszyła nas inflacja, spadek wartości złotego czy wysokie ceny paliwa. Za to niektórzy boją się strajków pracowników lotnisk, przez które odwoływane są niektóre loty. - Nie zdecydowaliśmy się w tym roku na wylot za granicę. Wybieramy wakacje w Polsce, bo boimy się utraty pieniędzy w razie odwołanego lotu lub ewentualnych komplikacji przy ich odzyskaniu. Wybieramy polskie Mazury - mówi pani Aleksandra z mężem, mieszkańcy Łodzi.

Mimo obaw ze strony niektórych podróżujących miejsca w samolotach szybko znikają. - Bardzo nas cieszą statystki na półmetku wakacji - tym bardziej, że za liczbami kryją się zadowoleni pasażerowie - mówi dyrektor handlowy Portu Lotniczego Łódź Artur Fraj.

Osoby, które wcześniej rezerwowały wakacje, otrzymały w biurze podróży gwarancję ceny i zapłaciły według stawek sprzed sześciu miesięcy. W tych przypadkach często wakacje zagraniczne okazały się tańsze niż wypoczynek nad polskim morzem.

Czartery z Łodzi będą latać do połowy października. - Spodziewamy się, że do tego czasu łącznie obsłużymy co najmniej 35 tysięcy pasażerów - mówi Artur Fraj. W każdym tygodniu do wakacyjnych kurortów nad Morzem Czarnym i Śródziemnym lata z Łodzi siedem samolotów czarterowych linii Enter Air, Ryanair Sun i Smartwings.

Dokąd jeszcze polecimy?

Pod koniec października wystartuje nowa, całoroczna - w tym również wakacyjna - oferta Ryanaira. Można będzie polecieć z Łodzi do hiszpańskiego kurortu Alicante na wybrzeżu Costa Blanca, gdzie przez 320 dni w roku świeci słońce, a temperatura zimą wynosi 16-20 st. C. - W naszej ofercie na sezon zimowy mamy także Mediolan Bergamo i Brukselę Charleroi. To idealne kierunki na city break - mówi prezes Portu Lotniczego w Łodzi Anna Midera. Jeśli chodzi o ceny, bilety do Brukseli kosztują od 69 zł, do Mediolanu Bergamo od 71 zł, a do Alicante 189 zł.

Samoloty do Alicante w Hiszpanii będą latać dwa razy w tygodniu - w czwartki i niedziele. Do Mediolanu we Włoszech polecimy trzy razy w tygodniu - poniedziałki, środy i soboty, a do Brukseli w Belgii - dwa razy w tygodniu - we wtorki i w soboty.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny