Łódzkie. Pijany staranował trzy samochody. Dostał najwyższy mandat w czasie długiego weekendu

Od czwartku do niedzieli policjanci złapali w Łódzkiem 125 pijanych kierujących. Wśród nich był 43-letni pabianiczanin, który z 2 promilami alkoholu w organizmie spowodował dwie kolizje. Policję wezwał świadek, którym okazał się strażnik miejski.

W czwartek (16 czerwca) w Boże Ciało kierujący samochodem pijany 43-latek najpierw uszkodził samochód na ul. Żytniej, a potem dwa kolejne na ul. Narcyza Gryzla. - Nietrzeźwy został ujęty przez świadka zdarzenia, którym był strażnik miejski z Pabianic. Zadzwonił na dyżurkę i razem ze sprawcą kolizji czekał na przyjazd policjantów - informuje sierż. szt. Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.

Funkcjonariusze od razu zorientowali się, że kierujący jest pijany. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że ma ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna dostał dwa mandaty po 5 tys. zł każdy. Poza tym stracił prawo jazdy i został zatrzymany w policyjnej izbie wytrzeźwień. - To było bardzo nieodpowiedzialne i lekkomyślne zachowanie - dodaje sierż. szt. Agnieszka Jachimek. - Tyle się mówi o tym, jak niebezpieczna jest jazda na podwójnym gazie, a mimo to znajdują się takie osoby, które wsiadają za kierownicę pod wpływem alkoholu. Dobrze, że nikt nie ucierpiał. Nie da się ukryć, że pijani kierujący stanowią niesamowite zagrożenie na naszych drogach - dodaje.

Nie tylko pijani

W trakcie długiego weekendu policjanci z regionu łódzkiego kontrolowali nie tylko trzeźwość kierowców. Policjanci z grupy SPEED skupiali się głównie na kierujących przekraczających prędkość. Na drogach województwa przeprowadzili 465 kontroli pojazdów, co skończyło się wystawieniem 404 mandatów. Wielu kierujących popełniało równocześnie więcej niż jedno wykroczenie. 

Tylko w długi weekend i tylko w Łódzkiem aż 18 osób straciło prawo jazdy. Powodem było przekroczenie prędkości powyżej 50 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym. 125 kierowców złapano na podwójnym gazie.

W statystykach tegoroczny długi weekend wypadł lepiej niż rok temu. Na drogach województwa doszło do 28 wypadków drogowych, w których zginęły 3 osoby, a 34 zostały ranne. Rok temu podczas akcji "Boże Ciało" policjanci odnotowali 45 wypadków, w których zginęło 6 osób, a 52 zostały ranne.

Zginął motocyklista i dwóch rowerzystów

Zaczęło się w czwartek. W miejscowości Pełczyska na drodze wojewódzkiej 703, przy węźle Wartkowice autostrady A2, ciężarówka zderzyła się z motocyklem. Zginął 44-letni kierowca jednośladu. Pasażerkę do szpitala odwiózł śmigłowiec LPR.

W sobotę (18 czerwca) doszło do tragicznego wypadku w Pęczniewie niedaleko Poddębic, gdzie rowerzysta został potrącony przez kierującego peugeotem 81-latka. - Niestety, kierujący rowerem zmarł mimo reanimacji - informuje rzeczniczka wojewódzkiej policji mł. insp. Joanna Kącka. - Kierowca był trzeźwy, a rower prawidłowo oświetlony - dodała.

Kolejny wypadek miał miejsce w niedzielę (19 czerwca). W Witoni koło Łęczycy śmiertelnie potrącony został rowerzysta. Sprawca uciekł. - Jak ustalono, jadący przed godz. 10 rowerem w kierunku pobliskiej stacji benzynowej mężczyzna zauważył leżący w rowie uszkodzony rower. Obok niego, częściowo w wodzie, leżał mężczyzna posiadający liczne obrażenia zewnętrzne. Nie dawał oznak życia. Wezwany lekarz pogotowia stwierdził zgon - powiedział Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.

Zapis z pobliskiego monitoringu doprowadził policjantów do 65-latka, mieszkańca okolicy. Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek (21 czerwca). - Sprawca potrącił rowerzystę, kierując fordem transitem, w którym następnie podmienił tablice rejestracyjne - dodaje Krzysztof Kopania. Kierowcy grozi do 12 lat więzienia.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny