Plac Dąbrowskiego w Łodzi czeka gruntowna zmiana. Zniknie fontanna zwana "waginą"

Miasto szuka architektów, którzy zaprojektują na nowo plac Dąbrowskiego. To jeden z najważniejszych placów w Łodzi, który od lat budzi kontrowersje, szczególnie przez znajdującą się w jego centrum fontannę.

Plac Dąbrowskiego - zamiast być wizytówką Łodzi - odstrasza. O tym, że nie podoba się mieszkańcom, urzędnicy wiedzą już od kilku lat. Pierwsze konsultacje społeczne w sprawie tego miejsca zorganizowano już w 2014 roku. - Mieszańcy wskazywali, że brakuje na tym placu wielu elementów takich jak zieleń czy ławki. Te same wątpliwości pojawiły się na konsultacjach społecznych przeprowadzonych w ubiegłym roku - mówi Aleksandra Sztuka-Tumińska z Wydziału Kształtowania Środowiska.

Co z fontanną?

Większość mieszkańców chciałaby, aby fontanna na placu była, ale miała zupełnie inny kształt niż ta, która stoi tam obecnie. Łodzianie często nazywają ją "waginą" i w zasadzie od początku (czyli od 2009 roku) apelowali o jej przebudowę. 

Fontanna na pl. DąbrowskiegoFontanna na pl. Dąbrowskiego Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl

Urzędnicy już od lat zapowiadali też, że fontanna rzeczywiście zniknie, ale do dziś tak się nie stało. - Już się do niej przyzwyczailiśmy, ale nie zmienia to faktu, że fontanna jest brzydka i kształtem przypomina kobiece narządy płciowe. Wolałabym, żeby w tym miejscu były ławeczki i zieleń. Fontanna również powinna się znajdować na placu Dąbrowskiego, ale zupełnie inna i postawiona w takim miejscu, aby nie zasłaniała budynku Teatru Wielkiego - mówi mieszkanka Łodzi.

Najpierw projekt

Wygląda na to, że postulaty łodzian w końcu zostaną spełnione. Miasto ogłosiło przetarg na opracowanie nowej koncepcji placu Dąbrowskiego. - To miejsce jest na tyle skomplikowaną i wielowątkową przestrzenią, że chcielibyśmy te pomysły poddać analizie. Na tej podstawie, razem z mieszkańcami, opracować kilka wariantów rozwiązań i wybrać ostatecznie ten najlepszy - mówi Aleksandra Sztuka-Tumińska.

To duża przestrzeń, która jest praktycznie pusta. - Plac nie jest też dobrze skomunikowany z przystankiem tramwajowym na ul. Narutowicza. Dodatkowo jest problem z parkowaniem, który nie wynika z braku miejsc, a z ich nieodpowiedniego oznaczenia - dodaje urzędniczka. - Do tego dochodzi temat nagrzewania się tej betonowej płyty w środku lata. Wtedy jest nieprzyjemnie przebywać w tym miejscu. A jest wielu użytkowników - przyznaje.

Na opracowanie koncepcji są 24 tygodnie. Oznacza to, że wstępną wizję łodzianie powinni zobaczyć pod koniec tego roku. - Konkurs jest nastawiony na to, aby architekci przedstawili swoje doświadczenie w projektowaniu partycypacyjnym, czyli współpracy z mieszkańcami. Drugi element, na który kładziemy nacisk, to kreatywne podejście do tej przestrzeni. Będzie też brany pod uwagę aspekt estetyczny, bo również zależy nam na tym, aby to było przyjemne dla oka - wyjaśnia nasza rozmówczyni.

Potem będą realizowane kolejne etapy, czyli wykonany zostanie projekt budowlany, a następnie ruszą prace. Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie koszt realizacji całego zadania. - Zobaczymy, co wyjdzie z koncepcji. Ekipy budowlanej możemy się spodziewać na placu w przyszłym roku - zapowiada Maciej Riemer, dyrektor Departamentu Ekologii i Klimatu Urzędu Miasta Łodzi.

W zespole osób decydujących o tym, która wizja wygra, będą urzędnicy z różnych wydziałów. Podkreślają jednak, że decyzję podejmą razem z mieszkańcami. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie zorganizowane głosowanie. Na pewno odbędą się konsultacje, na których zostaną przedstawiane zgłoszone koncepcje.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny