"To szczyt hipokryzji". Łódzcy radni są oburzeni kolejnymi podwyżkami cen paliw

- Kiedy ceny paliw szybują, prezes Obajtek ma bardzo dobry humor, ponieważ Orlen odnotowuje gigantyczne zyski - mówią miejscy radni z Łodzi. Ich zdaniem spółki Skarbu Państwa powinny w takim momencie wyciągnąć pomocną dłoń do społeczeństwa.
Zobacz wideo

Ceny paliw na stacjach znowu idą w górę. W Łodzi za benzynę Pb 95 zapłacimy od 7,52 zł do 7,76 zł za litr. Natomiast Pb 98 na wielu stacjach kosztuje już około 8 zł. Obecnie diesel kosztuje w granicach 7,05-7,12 zł za litr. Najdrożej kształtują się ceny na stacjach Orlenu. Łódzcy radni uważają, że spółka "żeruje na wojnie w Ukrainie". - Mamy do czynienia z niewyobrażalnym wzrostem marży Orlenu. Wzrost przeróbki jednej tony benzyny rok do roku to 400 procent. Przerób jednej tony diesela to prawie 100 procent - mówi Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi (z Koalicji Obywatelskiej).

Przypomina, że w maju inflacja w Polsce wyniosła 14 procent, co oznacza, że należy spodziewać się kolejnej podwyżki stóp procentowych (i rat kredytów). Wielu łodzianom, jak dodaje, coraz trudniej wiązać koniec z końcem. - Odmawiają sobie niektórych produktów, a w tym czasie zyski Orlenu i PGNiG wystrzeliły w kosmos. Te spółki Skarbu Państwa powinny obniżyć swoje koszty i tym samym obniżyć cenę paliwa na stacjach benzynowych - przekonuje Gołaszewski. 

"Szczyt hipokryzji"

Prezes Daniel Obajtek poinformował pod koniec maja, że zysk spółki w pierwszym kwartale wyniósł tyle samo, co w tym samym czasie rok temu. - To dowód, że koncern nie łupi konsumentów - mówił szef PKN Orlen dla Polskiej Agencji Prasowej.

Nie tak odbierają to łódzcy samorządowcy. Ich zdaniem spółki Skarbu Państwa powinny w takim momencie wyciągnąć pomocną dłoń do społeczeństwa. - Mówienie przez prezesa Obajtka o rekordowych zyskach w momencie, kiedy Polacy nie mają co włożyć do garnka, jest szczytem hipokryzji - komentuje Agnieszka Wieteska, radna Lewicy. - Zyski Orlenu nie zostały wypracowane, tylko zostały bezczelnie wyciągnięte z kieszeni Polek i Polaków. Rząd obniżył VAT na paliwo, ale to nie przełożyło się na ceny żywności. Przedsiębiorcy płacili za paliwo wcześniej 4,50 zł, a dzisiaj cena hurtowa wynosi 6,70 zł. Ceny paliwa przekładają się na ceny w sklepach. Walka PiS-u z inflacją to jedna wielka ściema - mówi dalej radna.

Radni z Łodzi wystąpili przeciwko rosnącym cenom paliwRadni z Łodzi wystąpili przeciwko rosnącym cenom paliw zbiory własne radnych Rady Miejskiej w Łodzi

- Kiedy ceny paliw szybują, prezes Obajtek ma bardzo dobry humor, ponieważ Orlen odnotowuje gigantyczne zyski. Dzisiaj ta spółka żeruje na kierowcach. Wysokie ceny paliw będą generowały jeszcze większy wzrost inflacji. Ceny żywności, dóbr i usług będą rosły szybciej niż wynagrodzenia Polaków. Pan Obajtek zdobędzie kosztem ludzi miliardy złotych - dodaje Tomasz Kacprzak, radny Koalicji Obywatelskiej.

Według prognoz analityków przed wakacjami ceny benzyny będą dochodziły do 8 zł.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny