Łódź. Na potęgę kradną pokrywy od studzienek. "Apelujemy do mieszkańców, aby patrzyli pod nogi"

Prawdziwą plagą stało się rozkradanie włazów do studzienek kanalizacyjnych. - Dla kilku marnych złotych złodzieje narażają zdrowie, a może nawet życie ludzi - denerwują się łódzcy wodociągowcy. Apelują do mieszkańców, by - idąc ulicą - bacznie patrzyli pod nogi.
Zobacz wideo

Studzienka kanalizacyjna ma głębokość kilkunastu metrów. - Złodzieje nie zdają sobie sprawy z tego, jakie mogą spowodować zagrożenie dla mieszkańców. Jeśli ktoś w nią wpadnie, grozi mu kalectwo albo śmierć na miejscu - mówi Miłosz Wika, rzecznik Zakładu Wód i Kanalizacji w Łodzi.

W marcu i przez zaledwie kilka dni kwietnia skradziono w Łodzi 19 pokryw kanalizacyjnych i kratek od spustów ulicznych, którymi spływa deszczówka. Zanim służby ZWiK-u dowiedzą się o kradzieży, przyjadą na miejsce i zabezpieczą włazy, mija czas, w którym może się wydarzyć coś złego. - Obecnie musimy apelować do mieszkańców o to, aby idąc czy jadąc, patrzyli pod nogi - podaje Wika. - Prosimy też o to, aby od razu do nas dzwonili i informowali. Wtedy natychmiast wysyłamy naszą ekipę, aby zabezpieczyła miejsce - nadmienia.

Sytuacja jest niebezpieczna dla pieszych, ale także zwierząt, które spacerują po ulicach. Narażeni na niebezpieczeństwo są też rowerzyści, osoby na hulajnogach, ale i kierowcy aut, którzy mogą uszkodzić pojazd.

ZWiK w Łodzi odpowiada za ok. 16 tysięcy wpustów ulicznych i ok. 40 tysięcy studzienek kanalizacyjnych. Jeśli właz zostanie skradziony, pracownicy zakładają nowy. Obecnie żeliwne zastępują betonowymi. Tymi zainteresowania nie ma, bo ich nie da się spieniężyć.

Za to grozi kara

Na pomoc ruszyli strażnicy miejscy. Będą kontrolować skupy złomu. - Złodzieje tłuką żeliwne włazy na małe kawałki, żeby nie można było ich rozpoznać. Mamy jednak już doświadczenie w tym temacie i jesteśmy w stanie rozpoznać, czy to jest armatura miejska - zapewnia rzecznik ZWiK-u. I zapowiada: "Będą kary".

Strażnicy apelują do właścicieli skupów złomu, żeby bacznie przyglądali się temu, co przyjmują. Za zakup kradzionych elementów infrastruktury kanalizacyjnej grożą wysokie kary, włącznie z karą grzywny i więzienia. Złodzieje - dodatkowo - w razie niefortunnego zdarzenia mogą odpowiadać również z Kodeksu karnego za spowodowanie zagrożenia zdrowia lub życia.

Jeśli ktoś z mieszkańców zauważy brak pokrywy kanalizacyjnej lub kratki na ulicznym wpuście, proszony jest o kontakt z Pogotowiem Kanalizacyjnym ZWIK-u. Dzwonić można pod bezpłatny numer telefonu 994 (czynny całą dobę), do Straży Miejskiej (986) lub do Centrum Zarządzania Kryzysowego (tel. 42-638-49-49). Jeśli ktoś jest świadkiem kradzieży, również proszony jest o kontakt.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny