W Łodzi zbierają na karetkę dla Lwowa. "Wojna nie powoduje, że ludzie nie mają zawałów serc i udarów mózgu"

Radni, medycy i metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś łączą siły i wspólnie organizują zbiórkę na karetkę pogotowia, która zostanie wysłana do Lwowa. To odpowiedź na pilny apel tamtejszych radnych. Porzeba około 350 tys. zł na jeden pojazd, ale plan jest taki, by kupić ich kilka.
Zobacz wideo

Lwów to miasto partnerskie Łodzi. Obecnie nie ma tam praktycznie żadnego zabezpieczenia medycznego. Cały sprzęt został skierowany do bezpośrednich zadań wojennych. Oznacza to, że gdy ktoś będzie miał zawał, wylew czy z innego powodu jego życiu będzie zagrażało niebezpieczeństwo - pomoc prawdopodobnie nie zostanie mu udzielona.

- Te karetki, które były na miejscu, zostały skierowane na front i służą do przewożenia żołnierzy. Lwów nie dysponuje teraz żadnym transportem medycznym. Ludziom nie jest udzielana pomoc lekarska - mówi Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi. - Taką informację wysłał nam zaprzyjaźniony przewodniczący Rady Miasta Lwowa - dodał.

Markiyan Lopachak pisze w liście: "Ukraina została dotknięta tragedią wojny, w której cierpią i umierają moi rodacy. Wielu z tych tragedii uda się uniknąć, jeżeli osobom rannym i chorym, głównie cywilom, zostanie niezwłocznie udzielona pomoc medyczna". Łódź na apel odpowiedziała szybko. Zbiórka to wspólna inicjatywa radnych miejskich w Łodzi, łódzkiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Lekarzy i abpa Grzegorza Rysia, metropolity łódzkiego.

- Odzew na tę prośbę już jest, ale to oczywiście kropla w morzu potrzeb. Apelujemy o wsparcie przy zbiórce na karetki pogotowia dla Lwowa. Sami także deklarujemy pomoc. Łączy nas troska o dobro, zdrowie i życie mieszkańców naszego miasta partnerskiego. Chcielibyśmy wesprzeć Lwów kilkoma karetkami - podaje Marcin Gołaszewski.

"Jeszcze jeden konieczny wysiłek"

Łodzianie organizują pomoc dla Ukrainy oraz przyjeżdżających do Polski uchodźców od pierwszego dnia wybuchu wojny. Coraz trudniej znaleźć więc nowe środki, które można przeznaczać dla Ukraińców. - Łodzianie w pierwszym odruchu już okazali swoje wielkie serca dla naszych sióstr i braci z Ukrainy. Pokazali to w czasie zbiórki odzieży i żywności. Dziękujemy bardzo. Dlatego prosimy, aby jeszcze raz się sprężyć i wpłacić pieniądze na zakup tej karetki - apeluje Agnieszka Wieteska, radna Rady Miejskiej w Łodzi. - Prosimy o jeszcze jeden konieczny wysiłek, ponieważ chodzi o ratowanie życia konkretnych ludzi - dodaje Bartosz Domaszewicz, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi

Zbiórka pieniędzy to jedno, a sam zakup to drugie. Ten jest w tej chwili trudny, bo karetki pogotowia nie są produkowane masowo. Ale łodzianie nie muszą się martwić. Jeśli uda się zebrać 350 tysięcy złotych, to karetka jest już zamówiona. - Zakup jednego ambulansu to koszt od 300 do 500 tys. zł. Wojna nie powoduje, że ludzie nie mają zawałów serc i udarów mózgu. Ważna jest jak najszybsza pomoc takim osobom. Ukraina potrzebuje tej pomocy - mówi doktor Paweł Czekalski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi.

Jeśli ktoś chciałby włączyć się w akcję pomocy, podajemy dane do przelewu:

Numer konta OIL w Łodzi: 49 1020 3408 0000 4302 0432 4000. Tytuł wpłaty: "Pomoc dla Ukrainy"

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny