Łódź. "Gdzie jest nasze 6 miliardów?". Radni z nietypowym apelem do rządu

Radni z Łodzi wyliczyli, że z Funduszu Odbudowy mogliby otrzymać nawet 6 miliardów złotych. Jednak działania rządzących sprawiają, że perspektywa otrzymania tych środków się oddala. Dlatego lokalni politycy apelują do rządu, by zmienili swoją strategię. - My dzisiaj nie prosimy, tylko żądamy zakończenia sporu z Unią Europejską - mówią.
Zobacz wideo

Polska miała otrzymać z budżetu unijnego 270 miliardów zł na odbudowę gospodarki po pandemii. Władze Łodzi liczyły na to, że z tych pieniędzy 6 miliardów zasili ich miejski budżet. Byłby to olbrzymi zastrzyk gotówki.

Do Krajowego Planu Odbudowy Łódź złożyła 11 projektów. To m.in. budowa dojazdu do węzła Brzeziny na autostradzie A1, budowa dojazdu do węzła Stryków na autostradzie A2, poprawa integracji transportu kolejowego z transportem miejskim i program rozbudowy systemu lokalnego transportu zbiorowego w Łodzi.

- To niezwykle istotne dla funkcjonowania miasta projekty infrastrukturalne - mówi Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi. - My dzisiaj nie prosimy, tylko żądamy zakończenia sporu z Unią Europejską. Dalsze tkwienie na tym stanowisku jest ze szkodą dla mieszkańców. Apelujemy, aby interes partyjny nie był ważniejszy niż interes mieszkańców - dodaje.

- To są pieniądze, które mogłyby naszemu krajowi bardzo pomóc. To jest na miarę odrzucenia Planu Marshalla po drugiej wojnie światowej - przekonuje z kolei Marcin Bugajski, radny Sejmiku Województwa Łódzkiego. - Wycofajcie się z tej deformy, która nie dość, że nic dobrego naszemu krajowi nie przyniosła to spowodowała wiele szkód - apeluje do rządzących.

Radni z Łodzi uważają, że 270 miliardów złotych zostanie w unijnej zamrażarce, dopóki PiS nie zacznie przestrzegać zasad państwa praworządnego i realizować wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - Dopóki to zgniłe jajo w postaci Izby Dyscyplinarnej będzie funkcjonowało, a pan premier będzie więźniem Zbigniewa Ziobry, to tych pieniędzy nie otrzymamy – mówi Michał Olejniczak, radny Rady Miejskiej w Łodzi.

W zeszłym tygodniu TSUE oddalił skargi Polski oraz Węgier, uznając, że unijny mechanizm "pieniądze za praworządność" jest zgodny z prawem. Według ekspertów konsekwencją tego wyroku będzie to, że zostaniemy wypisani jako beneficjenci ze środków unijnych.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny