Częstochowa. Mieszkańcy wracają do palenia śmieciami. Miasto zapowiada częstsze kontrole

Trudna sytuacja na rynku węgla czy wysokie ceny innych paliw sprawiają, że mieszkańcy Czestochowy wracają do palenia odpadami. Miasto będzie prowadzić kontrole palenisk, ale może nie nadążać ze sprawdzaniem czy palone są śmieci. Zamiast mandatów planuje też kierować wnioski do sądu, by ten sprawdził, dlaczego zostało wykorzystane niedopuszczone paliwo.
Zobacz wideo

Nowa Ruda na Dolnym Śląsku stała się niechlubnym liderem najnowszego raportu Polskiego Alarmu Smogowego. To lista najbardziej zanieczyszczonych miejscowości przygotowana na podstawie danych z pomiarów Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za 2021 rok. Częstochowa nie znalazła się w tym raporcie. - Częstochowa wygląda na tle innych miast dość pozytywnie, biorąc pod uwagę ostatnie kilkuletnie badania poziomu smogu - przyznaje naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miasta Częstochowy Andrzej Szczerba.

Nie oznacza to jednak, że w sezonie zimowym nie ma przekroczeń dopuszczalnych stężeń pyłów w powietrzu. - Mogą to być incydenty związane z tym, że jest napływ powietrza z sąsiednich gmin, gdzie jest gorzej niż w Częstochowie. Zdarzały się też incydenty, gdy nasi mieszkańcy palili nieodpowiedniej jakości węglem i wtedy zadymienie było dużo większe - przyznaje nasz rozmówca.

W Częstochowie czystość powietrza można sprawdzać na 12 czujnikach sieci Airly, dodatkowo czujniki są też na 10 szkołach. - Największe problemy ze smogiem to tereny peryferyjne, gdzie nie ma dociągniętych sieci centralnego ogrzewania - wyjaśnia Szczerba. Najwięcej przekroczeń dopuszczalnych stężeń zanieczyszczeń powietrza notowanych jest w dzielnicach Stradom, Zawodzie i Kiedrzyn.

W Częstochowie mieszkańcy wracają do palenia odpadami

W najbliższym sezonie grzewczym sytuacja z czystością powietrza - także w Częstochowie - może się jednak pogorszyć. - Problem z paliwem, który się pojawił na rynku w związku z wojną w Ukrainie, powoduje, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie w tym roku - przyznaje Szczerba. Jak mówi, według ostatnich przekazów węgiel importowany teraz do Polski ma gorsze parametry. - Ma większą zawartość popiołu, większą zawartość emisyjną siarki. Będziemy mieli to z pewnością wykazywane w powietrzu - przewiduje Szczerba.

Widać już też, że mieszkańcy wracają powoli do spalania odpadów. Można to ocenić po tym, jakie wystawiają do odbioru śmieci. - Sam widzę, że odpady palne z wystawek znikają. Czyli są mieszkańcy, których nie stać na palenie paliwem właściwym i wracają do palenia odpadów, by się ogrzać czy mieć możliwość ugotowania posiłków - relacjonuje nasz rozmówca.

Będą kontrole pieców, ale prawdopodobnie nie będzie od razu mandatów

W Częstochowie cały czas straż miejska i pracownicy magistratu sprawdzają, czym mieszkańcy palą w piecach. Takie kontrole i nakładane mandaty dotychczas działały odstraszająco. Teraz, jak obawia się Szczerba, może być zbyt wiele miejsc, w których spalane będą odpady i służby mogą nie nadążyć z kontrolami. - Będą jednak na pewno prowadzone i będą pouczenia. Nie wiem, czy będziemy karać. Bo jeśli ktoś nie ma na opał, to jeszcze nałożyć mu karę, to jest co najmniej dziwne. Ale być może będziemy kierować sprawy do sądu, by mieszkaniec miał świadomość, że tego typu działanie - spalanie odpadów- jest zabójcze dla sąsiadów - zapowiada.

Sąd też - lepiej niż strażnik miejski czy urzędnik - może ocenić, jaki był powód palenia odpadami. Czy nie stała za tym rzeczywiście bardzo trudna sytuacja mieszkańca.

W województwie śląskim obwiązuje uchwała antysmogowa. Nie można spalać śmieci, ale także nie można palić węglem brunatnym, mułem czy flotem. - Wcześniej ten materiał był chętnie przez kopalnie na Śląsku tanio sprzedawany. Tego typu paliwa zostały wycofane - przypomina Szczerba.

Wymiana kopciuchów Częstochowie wyhamowała

W 2004 w Częstochowie było około 7000 kopciuchów, do 2021 roku miasto, w ramach własnych programów, przyznało dotację na wymianę 2000. Są jeszcze tacy, którzy wymienili piece, korzystając z innych programów. - Uważam, że może być w Częstochowie jeszcze około 3500 kopciuchów. Potwierdzeniem może być weryfikacja bazy źródeł ciepła. Na koniec roku powinniśmy mieć dokładne informacje - mówi nam Szczerba.

Przyznaje, że w tym roku widać wyraźnie mniej wniosków o wymianę pieców. Mieszkańcy złożyli tylko 74 wnioski o wymianę kotłów i 21 na fotowoltaikę. W poprzednich latach było średnio od 150 do 200 wniosków o wymianę pieców. - Widać, że ludzie się zastanawiają czy wymieniać kotły, czy poczekać na lepszą sytuację. Do tego dwa miesiące po złożeniu wniosku połowa osób się wycofała i nie podpisała z nami umowy - dodaje Szczerba.

Ze smogiem mogą trochę pomóc zielone ściany

Częstochowa - w ramach programu "Częstozielona" - chce też pomagać w oczyszczaniu powietrza przez większą ilość zieleni. - Mchy czy niektóre gatunki roślin absorbują pył, więc chcemy, żeby jak najwięcej zieleni w mieście było - podkreśla nasz rozmówca.

Chcą też tego mieszkańcy. Zielone ściany pojawiły się właśnie w ramach programu STOP SMOG na budynkach ośmiu szkół podstawowych. Rośliny pokryły także ściany dwóch miejskich budynków użyteczności publicznej: Hali Sportowo-Widowiskowej "Polonia" przy ul. Dekabrystów oraz Miejskiego Zarządu Dróg przy ul. Legionów.

- W zeszłym roku taką ścianę stworzyliśmy pilotażowo na budynku urzędu miasta. Teraz mieszkańcy swoimi głosami w Budżecie Obywatelskim doprowadzili do tego, że udało się zrobić kolejne. Zielona ściana przede wszystkim nadaje chłód, ale też gromadzi różne pyły, które przeszkadzają w oddychaniu - mówi nam naczelnik Centrum Usług Komunalnych w Częstochowie Łukasz Kot.

Prace przy tworzeniu instalacji objęły nasadzenia roślin pnących na metalowych konstrukcjach - są to bluszcz pospolity, winobluszcz pięcioklapowy i barwinek wyniosły. Zieleń ma docelowo pokryć - w zależności od konkretnego miejsca - powierzchnie o wysokości 8 lub 12 metrów i szerokości 4 lub 5 metrów. Z kolei na Starym Mieście w pobliżu Pomnika Pamięci Żydów Częstochowian założono ogród wertykalny o szerokości 1,5 metra i długości 10 metrów. Nasadzono tam dziewięć świerków serbskich i 15 miskantów chińskich - rośliny mają stworzyć warstwową kaskadę.

- Mamy świadomość, że to działanie dodatkowe. Nawet gdybyśmy pokryli wszystkie domy w Częstochowie mchem, to nie zlikwidują w całości smogu, ale to na pewno pomaga - podkreśla Andrzej Szczerba.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny