Częstochowa. Łatają rowerowe dziury. "Małymi inwestycjami też poprawimy jakość jazdy"

Budowa nowych dróg rowerowych i naprawa starych, zniszczonych odcinków - taki jest plan urzędników z Częstochowy. Jak mówią, chcą poprawić jakość jazdy rowerzystów i załatać infrastrukturalne braki. Kilka inwestycji ma być skończonych jeszcze w tym roku.
Zobacz wideo

Nowy miejski program o nazwie "CzęstoRowerowa" to z pozoru kilka niewielkich rowerowych inwestycji. Ale w praktyce - dla rowerzystów będą miały one bardzo duże znaczenie. Chodzi o to, by łączyć istniejące już drogi rowerowe, powstałe w ramach większych inwestycji. - Często są to małe łączniki, czasami 20-metrowe, czasami mają 200 metrów, a czasami pół kilometra. Robiąc te duże inwestycje, pamiętajmy, że takimi małymi też poprawiamy jakość jazdy rowerzystów - podkreśla społeczny konsultant ds. komunikacji rowerowej w Częstochowie Łukasz Kot.

W tym roku dokończone ma być połączenie rowerowe wzdłuż ulicy Okulickiego, między dzielnicami Grabówka a Lisiniec. Mają powstać też pasy dla rowerów wzdłuż ulicy św. Jadwigi, które ułatwią dojazd rowerem do popularnego Parku Wypoczynkowego "Lisiniec". W planach jest również remont ścieżki przy alei Jana Pawła II - od Rynku Wieluńskiego do ulicy Popiełuszki oraz budowa najmniejszego 50-metrowego odcinka stanowiącego połączenie ulic Bohaterów Monte Cassino z Hoene-Wrońskiego.

85 kilometrów dróg

Z pewnością sieć ścieżek już teraz jest lepsza niż kilka lat temu. W Częstochowie jest 85 kilometrów dróg dla rowerzystów. - Połączyliśmy się z takimi gminami jak Olsztyn i Mstów. W tej chwili robimy połączenie do gminy Blachownia, a przy drodze krajowej 91 połączymy się z gminą Poczesna. Brakuje trochę połączeń na północ i północny-zachód z Częstochowy, ale do tanga trzeba dwojga: my musimy zrobić swoje i gmina po drugiej stronie również - podkreśla Kot.

Cały plan programu "CzęstoRowerowa" jest przygotowany do 2024 roku. Zakłada też udrożnienie wałów rzecznych dla rowerzystów.

Powrót na rower po zimie

Łukasz Kot - oprócz tego, że jest społecznym konsultantem ds. komunikacji rowerowej w Częstochowie i wiceprzewodniczącym rady miasta - jest też zapalonym rowerzystą całorocznym. Zapytaliśmy, gdzie powinien się udać na pierwszą wiosenną wycieczkę częstochowianin, który zapada w rowerowy sen zimowy.

- Na serwis! Sprawdźmy hamulce, dzwonki, żebyśmy byli bezpieczni. Jeśli rower spędził zimę w piwnicy, to albo sami go sprawdźmy i nasmarujmy, jeśli potrafimy, albo udajmy się do serwisu - radzi Kot.

A potem? - Jeśli ktoś nie jeździł całą zimę, to warto wybrać trasę 10-15 km, żeby nogi rozruszać. Pogoda jest taka, że ciągnie nas na dłuższe wycieczki i ja bym pojechał w kierunku Lasku Aniołowskiego, nad Wartę albo do parku Lisiniec - wylicza nasz rozmówca.

Rower miejski ruszy w kwietniu

Mieszkańcy i turyści w kwietniu będą mogli korzystać też z rowerów miejskich. - Mamy już otwarte oferty, wiec najpóźniej pod koniec kwietnia ruszymy - zapewnia Kot. Rok temu system wystartował w Częstochowie dopiero 1 lipca. - Z powodu pandemii był problem z częściami rowerowymi. Wiele systemów w miastach w ogóle nie ruszyło. My staraliśmy się zrobić taki system, żeby rowery działały i by użytkownicy byli bezpieczni - wyjaśnia.

Dużych zmian w systemie w tym roku nie będzie. W planach jest relokacja kliku stacji - tych, z których najmniej mieszkańcy korzystają. Będą one przeniesione w bardziej popularne miejsca, ale konkretne decyzje jeszcze nie zapadły. Z systemu łatwo będą mogli korzystać też ukraińscy uchodźcy, bo ukraiński będzie jednym z języków możliwych do wybrania w aplikacji obsługującej system. - Rower dla nich może być fajnym wydarzeniem, bo będą się mogli za darmo poruszać po Częstochowie, więc mamy nadzieję, że im się to spodoba - dodaje Kot.

Żeby skorzystać z roweru miejskiego konieczna jest instalacja aplikacji. Pierwsze pół godziny jazdy w Częstochowie jest za darmo.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny