Białystok rezygnuje z miejskiego sylwestra. "Szukamy oszczędności tam, gdzie to możliwe"

To już pewne. Nie będzie miejskiej imprezy sylwestrowej na Rynku Kościuszki w Białymstoku. "Sytuacja budżetowa miasta jest bardzo trudna " - podaje prezydent Tadeusz Truskolaski.
Zobacz wideo

Rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Boublej przyznaje, że odwołanie miejskiego sylwestra to nie była łatwa decyzja, ale konieczna. - Miasto oszczędności szuka tam, gdzie to tylko możliwe. Na pierwszym miejscu ratusz musi myśleć o zabezpieczeniu najpilniejszych potrzeb mieszkańców, dlatego postanowiono, że miejski sylwester w tym roku się nie odbędzie. Dzięki temu w kasie Białegostoku zostanie około 500 tysięcy złotych - tłumaczy.

Nasza rozmówczyni nadmienia, że stolica Podlasia ma także inne sposoby na oszczędzanie. Przykładowo - w tym roku wcześniej niż zwykle wyłączono fontanny w mieście. Zdecydowano też, że miejskie obiekty będą krócej oświetlane, a z niektórych iluminacji całkowicie zrezygnowano.

Magistrat cały czas sukcesywnie wymienia też żarówki na energooszczędne, a na miejskich obiektach zakłada panele fotowoltaiczne. - Szacujemy, że te działania, które podjęliśmy, przyniosły już około 10 procent oszczędności energii elektrycznej - podaje rzeczniczka.

Jakiś czas temu pojawił się też pomysł, by wyłączać co trzecią latarnię w mieście. Urszula Boublej potwierdza, że taka propozycja jest analizowana. - Pomysł jest sprawdzany nie tylko pod kątem bezpieczeństwa mieszkańców, ale też pod kątem przepisów prawa - zaznacza. Nie ma na razie konkretnych decyzji w tej sprawie.

Pojawiły się już za to specjalne zalecenia dla szkół, aby energię oszczędzać. - To proste czynności, którymi każdy powinien się kierować. Chodzi o to, by gasić światła w szkolnych pomieszczeniach, gdy w środku nikogo nie ma albo nie wietrzyć pomieszczeń przy włączonych kaloryferach - wyjaśnia nasza rozmówczyni.

By "zasilić" miejską kasę, w ostatni poniedziałek (24 października) na sesji rady miasta był głosowany projekt podwyżek podatków od nieruchomości. Radni zdecydowali, by w przyszłym roku w stolicy Podlasia podnieść je o kilkanaście procent. Dzięki temu do budżetu Białegostoku miałoby wpłynąć dodatkowe 20 mln złotych.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny