Pieczarka czy muchomor? W Opolskiem można udać się po poradę do grzyboznawcy

Jeśli nie jesteśmy pewni, czy nazbieraliśmy grzyby jadalne, czy trujące - warto skorzystać z opinii eksperta. W Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu dyżur pełni grzyboznawca, który może sprawdzić, czy nasze okazy nadają się do spożycia.
Zobacz wideo

Po poradę do fachowca zgłaszają się głównie mało doświadczeni grzybiarze, którzy chcieliby się nauczyć i poradzić. Czasem zdarzają się również osoby, które przypadkowo nazbierały trochę grzybów i chciałyby sprawdzić, co to za okazy.

- Grzyby trujące, na przykład muchomory, zdarzają się bardzo rzadko - mówi nam Sabina Sierpińska, grzyboznawca z opolskiego sanepidu. - Częściej ludzie przynoszą goryczaka żółciowego, którego łatwo pomylić z borowikiem szlachetnym. Goryczaka nie da się zjeść, bo jest tak gorzki i ostry, że maleńki kawałek, który dostałby się do potrawy, zepsułby ją w całości. Zdarzyło się kiedyś, że ktoś przyniósł cały koszyk tego gatunku - wspomina.

Pieczarka czy muchomor?

Z jej obserwacji wynika, że ludzie mylą czasem opieńkę miodową bądź opieńkę ciemną (które są jadalne) z maślanką wiązkową lub maślanką ceglastą (które są trujące). Z kolei pieczarki mylą z muchomorem zielonawym, a konkretniej - jego odmianą białą. Przy zbieraniu pieczarek trzeba zwracać uwagę na to, czy nie żółknie pod wpływem uszkodzenia, bo to może być gatunek pieczarki, która jest trująca. Pieczarki nadające się do spożycia czerwienieją przy uszkodzeniu. Jej blaszki muszą mieć kolor przebarwiony na różowo bądź brązowo. Jeśli blaszki są białe, może to być właśnie biała odmiana muchomora zielonawego.

Grzybiarzom mało doświadczonym zaleca się zbieranie grzybów rurkowych, inaczej zwanych grzybami z sitkiem albo z gąbką (nie z blaszkami). - W przypadku grzybów rurkowych można tylko pomylić borowika z goryczakiem żółciowym. Grzyby trujące rurkowe występują bardzo rzadko, na naszym terenie właściwie ich nie spotykamy. Natomiast grzybów blaszkowych trujących występujących w naszych okolicach jest bardzo dużo, więc w tym przypadku trzeba się bardzo dobrze zapoznać z tymi gatunkami, żeby móc je zbierać - radzi Sabina Sierpińska.

Jakie grzyby w Opolskiem?

Na terenie Opolszczyzny najczęściej spotkać można podgrzybka, borowika szlachetnego, maślaka koźlarza. Występują również gąski, rzadziej zdarzają się kurki.

Jednak przez kilka najbliższych tygodni, ze względu na wysokie temperatury powietrza i brak opadów, nie ma co spodziewać się większego wysypu grzybów. Grzybnie zostały przesuszone, dopiero po opadach - mniej intensywnych, ale trwających kilka dni - sprawność grzybni zostanie odzyskana i będzie szansa, że zacznie zarodnikować. Zwykle dzieje się to we wrześniu i październiku, kiedy tych opadów jest zdecydowanie więcej.

Są jednak gatunki grzybów, którym takie warunki atmosferyczne, jakie obecnie panują w lasach, nie przeszkadzają. To głównie grzyby nadrzewne. Jak wylicza leśniczka opiekująca się opolskimi lasami, może to być boczniak czy żółciak siarkowy. W sierpniu może pojawić się drugi jego wysyp. - To bardzo smaczny grzyb. Należy je zbierać, kiedy są bardzo świeże, mają wtedy pomarańczową barwę - przekonuje.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny