W lubelskim szpitalu pani Nadia z Ukrainy urodziła trojaczki

Anna Gmiterek-Zabłocka
Dominik, Ewa i Diana przyszły na świat w 30. tygodniu ciąży w jednym z lubelskich szpitali. Ich stan jest stabilny, choć jeszcze przez jakiś czas będą musiały pozostać pod opieką lekarzy. Ich matka - pani Nadia - w lutym uciekła przed wojną z ukraińskiego Iwanofrankiwska.
Zobacz wideo

Dzieci przyszły na świat w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Urodziły się 5 stycznia, ale szpital przekazał tę informację dopiero w środę (25 stycznia). Trojaczki były bowiem bardzo malutkie, początkowo musiał za nie oddychać respirator. Obecnie czują się już zdecydowanie lepiej, dalej leżą w inkubatorach, ale ich stan jest stabilny. 

Pierwszy na świat przyszedł Dominik. W chwili narodzin ważył 1,5 kg. Był największy z rodzeństwa. Teraz waży 1770 g. Druga była Ewa, która ważyła niecałe 1,1 kg (obecnie - 1280 g). Trzecia urodziła się Diana. W dniu przyjścia na świat miała 1200 g, obecnie waży 1470 g. Dzieci przebywają na Oddziale Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka SPSK Nr 4 w Lublinie.

Mama dzieci - pani Nadia - jest Ukrainką. Trafiła do Lublina, uciekając przed wojną. Razem ze starszym synkiem dołączyła do męża, który już wcześniej przebywał w Polsce. - Jestem szczęśliwa. O tym, że będziemy mieć trojaczki, dowiedzieliśmy się z mężem na pierwszym badaniu USG. Był szok, ale bardzo pozytywny. To było, kiedy już byliśmy całą rodzina w Polsce - opowiada mama trojaczków cytowana przez rzeczniczkę szpitala.

Noworodki będą musiały jeszcze trochę zostać w szpitalu. - Do czasu, kiedy osiągną właściwą masę i będą jadły przez smoczki lub z piersi. Wtedy dołączą do swojej rodziny - mamy, taty i starszego brata - informuje rzeczniczka szpitala Alina Pospichil.

Trojaczki i ich mama, pani NadiaTrojaczki i ich mama, pani Nadia Fot. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie

Jak informuje dr Eulalia Majewska, która kieruje oddziałem neonatologii, na razie dzieci są karmione przez zgłębnik. Jest to specjalna elastyczna rurka, która kończy się w żołądku. - Mama trojaczków dostarcza na oddział pokarm dla swoich dzieci. Wystarcza go dla całej trójki - opowiada pani doktor. 

W polskich szpitalach na świat przyszło już wiele dzieci z Ukrainy - w czerwcu była mowa o ponad 600 noworodkach. Są nawet specjalne szkoły rodzenia dla kobiet z Ukrainy, by im pomóc, wesprzeć i by wiedziały, jak odnaleźć się w polskim systemie ochrony zdrowia. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny