Wykładowca "żartowniś" na czele medycyny na KUL. Na wykładach opowiadał o nocy poślubnej

Anna Gmiterek-Zabłocka
Prof. Ryszard Maciejewski został pełnomocnikiem rektora KUL do spraw Wydziału Medycznego. Wykładowca był przez nas opisywany po tym, jak zgłosili się do nas studenci i wykładowcy, i opowiedzieli o jego seksistowskich "żartach", m.in. w czasie wykładów z anatomii.
Zobacz wideo

Katolicki Uniwersytet Lubelski chce otworzyć kierunek lekarski od października 2023 roku. Ma kształcić początkowo 60 studentów, potem ta liczba może być zwiększona. W tym celu podpisano m.in. listy intencyjne z kilkoma lubelskimi szpitalami

KUL zawarł również umowę z Wojskowym Instytutem Medycznym w Warszawie. Zakłada ona m.in. prowadzenie badań naukowych, wymianę doświadczeń oraz organizację sympozjów, seminariów i konferencji. - To nasz kolejny znaczący partner, związany z funkcjonowaniem zainaugurowanego w październiku Wydziału Medycznego KUL. Obecnie kształci on już na pielęgniarstwie, położnictwie, biotechnologii i dietetyce. Od nowego roku akademickiego uruchamiamy również kierunek lekarski - powiedział rektor KUL, ks. prof. Mirosław Kalinowski.

"Dobry wujek z przaśnym żartem"

Na czele nowego Wydziału Medycznego - na razie w charakterze pełnomocnika rektora - stanął prof. Ryszard Maciejewski. To postać znana w środowisku lubelskich medyków. Od lat wykładał anatomię na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie. Ubiegał się o funkcję rektora Uniwersytetu Medycznego, ale senat uczelni odrzucił jego kandydaturę. 

Profesor dał się poznać jako wykładowca o poglądach konserwatywnych, anti-choice, ale też m.in. anty-LGBT. Kilka lat temu rozmawialiśmy (mamy nagrania) z jego studentami i absolwentami studiów medycznych. Jak pisaliśmy, z opowieści wyłaniała się postać wykładowcy o prostudenckim podejściu, ściśle współpracującego ze studenckimi organizacjami, ale jednocześnie kogoś, kto ma też drugą twarz.

- Taki dobry wujek z przaśnym żartem z wesela - mówiła nam Ewa (imiona rozmówców zostały zmienione), lekarka, która doskonale znała prof. Maciejewskiego. - Z zachowania przypomina mi Wojciecha Cejrowskiego, z tego co mówi i jak mówi - stwierdził z kolei jeden z jego studentów. - To, co zdarzało mu się mówić na wykładach, jest z całą pewnością przekroczeniem wszelkich granic dobrego smaku, a nawet więcej. To po prostu skandaliczne - dodawała Marta. Mówili wprost o seksistowskich i homofobicznych wypowiedziach profesora.

Na przykład na wykładzie na temat oddychania (nagranym przez studentów) profesor nawiązywał do tego, jak oddychają kobiety. - Tor oddychania kobiety jest piersiowy. Przy okazji, nam [mężczyznom] też jest przyjemniej, jak te dziewczyny tak ładnie oddychają. Wzrokowo mamy pozytywne wrażenia, zwłaszcza jak jest ciepło - mówił.

Inny wykład. Pojawił się "niewinny żart" o palcu podczas nocy poślubnej. - Pewnie myślicie: co on gada, świntuch - zwracał się, mówiąc o sobie, do studentów. - A w noc poślubną ten palec, dobrze pośliniony, służy do podejścia do nocnej szafki, gdzie się żona właśnie przygotowuje... Ale panowie - rozum najpierw, nie hormony. Otwieram szufladę i... przeliczam posag. A co wy macie na myśli? - mówił profesor, wyraźnie rozbawiony (na nagraniu słychać, że część sali się śmieje). - To było dla mnie tak nie na miejscu, że brak słów. Wulgarny podtekst. Poczułam się zniesmaczona - opowiadała nam jedna ze studentek. 

W 2019 roku opisywaliśmy organizowany na KUL i na Uniwersytecie Medycznym kongres pod hasłem "Kościół i państwo w służbie Rodziny". Jednym z wykładowców był prof. Maciejewski - z referatem pt. "Ochrona wartości chrześcijańskich w opiece nad dzieckiem". - Nie mam wątpliwości, że studia medyczne na KUL, na wydziale kierowanym przez prof. Maciejewskiego, to będzie jedna wielka klauzula sumienia. Studia z określonym światopoglądem - mówi nam jeden z młodych lekarzy, który miał wykłady z profesorem. - Chyba że coś się zmieni - dodaje. 

W październiku, podczas inauguracji na Wydziale Medycznym KUL, przemawiał m.in. prof. Ryszard Maciejewski. Zwrócił uwagę, że dzięki temu, iż przyszli lekarze będą kształcić się na jednym wydziale z przedstawicielami innych zawodów medycznych, zdobędą ważną umiejętność pracy w zespole. Podkreślił, że wydział ma niezbędną infrastrukturę oraz kadrę, które umożliwią kształcenie na wysokim poziomie.

Na dziś na Wydziale Medycznym są dwa instytuty: Instytut Nauk Biologicznych i Instytut Nauk o Zdrowiu. W tym drugim pełniącą obowiązki dyrektora jest dr Kinga Kulczycka, a jej zastępczynią - dr Katarzyna Czarnek, prywatnie żona ministra edukacji Przemysława Czarnka, która - podobnie jak minister - pracuje na KUL od wielu lat. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny