Generatory prądu dla Ukrainy. Lublin szykuje duży transport. "To najbardziej dramatyczna potrzeba"

Anna Gmiterek-Zabłocka
Lublin - we współpracy ze swoimi miastami partnerskimi z Niemiec i Francji - przygotowuje duży transport generatorów prądu dla Ukrainy. - Są one teraz bardzo potrzebne. Trafią między innymi do Lwowa, Łucka czy Charkowa - mówi Krzysztof Stanowski z lubelskiego urzędu miasta.
Zobacz wideo

Od wielu dni regularnie słyszymy, że Rosja atakuje infrastrukturę krytyczną w Ukrainie, w tym m.in. obiekty energetyczne. Wyłączenia prądu - planowe i niezaplanowane - w ukraińskich wsiach i miastach są obecnie na porządku dziennym. Tak było m.in. ostatnio choćby w obwodzie kijowskim. Przed Ukrainą trudna zima, a rosyjscy agresorzy nie kryją, że zależy im na tym, by Ukrainkom i Ukraińcom jak najtrudniej było ją przetrwać. Doszło nawet do tego, że ostatnio Ukraina sama - po raz pierwszy - zaimportowała prąd z Unii Europejskiej.

- Mamy sygnały od naszych ukraińskich przyjaciół, że generatory prądu są im obecnie niezwykle potrzebne, dlatego staramy się pomóc - mówi TOK FM Krzysztof Stanowski, dyrektor Biura Współpracy Międzynarodowej w Urzędzie Miasta w Lublinie. Przyznaje, że wojna pokazała, jak ważne jest partnerstwo miast. - Tak jak po II wojnie światowej, tak teraz - w czasie wojny w Ukrainie - samorządy w Polsce, w Ukrainie i w innych krajach Europy odgrywają kluczową rolę. Bo z jednej strony jest pomoc rządowa, a z drugiej właśnie samorządowa współpraca miast - mówi Stanowski. 

W ramach współpracy z Francuzami organizowany jest transport kilkunastu dużych generatorów prądu na Ukrainę. - To najbardziej dramatyczna potrzeba w tej chwili. Wiemy, że nasi ukraińscy partnerzy coraz częściej nie mają prądu, są wyłączenia, są ataki rakietowe na infrastrukturę. Chcemy wysłać duże generatory, które będą w stanie zabezpieczyć np. cały szpital. Spodziewamy się ich kilkunastu - tłumaczy Krzysztof Stanowski. Generatory w Lublinie zostaną przepakowane i pojadą specjalnie oznaczonym transportem do ukraińskich miast. 

Wspólne działania

Współpraca z miastami partnerskimi Lublina - w związku z wojną w Ukrainie - była widoczna już wcześniej. Deklarację o pomocy ukraińskim miastom już w czerwcu podpisali prezydent Lublina Krzysztof Żuk, prezydent francuskiego miasta Nancy i zastępca burmistrza niemieckiego miasta Münster. W ramach współpracy udało się wysłać na Ukrainę ponad 100 tirów z pomocą humanitarną. Były w nich leki, środki opatrunkowe, ale też trwała żywność. 

Francuskie Nancy przyznało też Lublinowi subwencję w wysokości 50 tysięcy euro na pomoc dla obywateli Ukrainy. Dzięki tym środkom, o dwa miesiące dłużej niż w innych miastach w Polsce uchodźcy z Ukrainy jeździli komunikacją miejską po Lublinie za darmo. I Nancy, i Munster przyjęły też ukraińskich uchodźców z Lublina, pomogli im w znalezieniu domu czy pracy. 

Do inicjatywy partnerstwa miast Nancy zaprosiło też Karlsruhe - swoje niemieckie miasto partnerskie, które również włączyło się w organizację pomocy humanitarnej. Z kolei mieszkańcy Münster, z inicjatywy Towarzystwa Wspierania Partnerstwa Miast Münster, zebrali kwotę 200 tysięcy euro i przekazali ją do Lublina, a także wysłali kilkanaście konwojów z pomocą humanitarną.

- Współpraca była od pierwszych dni wojny - od pytań "w czym możemy pomóc?" po konkretne projekty i działania, które realizujemy do dziś - mówi Krzysztof Stanowski. Przypomina też m.in., że dzięki współpracy do Francji przetransportowano chore onkologicznie ukraińskie dzieci, które zatrzymały się na chwilę w Lublinie, odpoczęły i pojechały dalej. 

- Pomoc humanitarna od nas jeździła i jeździ - do Charkowa, Krzywego Rogu, Łucka, Równego, Lwowa. Pomoc jest dystrybuowana na bieżąco. Bardzo pomocna jest francuska organizacja Protection Civile - mówi Krzysztof Stanowski. - Dziesiątki francuskich miast poprosiły właśnie tę organizację o logistyczną pomoc w przekazywaniu pomocy. I to się dzieje, z pośrednictwem Lublina, gdzie te transporty są przeładowywane - tłumaczy nasz rozmówca. 

Współpraca miast ma też wymiar kulturalny. Do Lublina m.in. z koncertami czy wystawami przyjeżdżają ukraińscy artyści, by choć w ten sposób - w obliczu wojny - można było ich wesprzeć. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny