Lublin. Pożar w hostelu, nie żyje jedna osoba

Mężczyzna w średnim wieku zginął w pożarze, do którego doszło w nocy w Lublinie. Ogień pojawił się w hostelu. Pozostali nocujący w obiekcie zdołali uciec.

Do zdarzenia doszło w jednym z pokoi obiektu mieszczącego się przy ulicy Hutniczej na Tatarach. Nad ranem zakwaterowani tam goście poczuli dym i wezwali straż pożarną. Jak informuje Andrzej Szacoń, rzecznik Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Lublinie, 10 osób samodzielnie opuściło budynek przed przyjazdem służb.

Niestety, jak się okazało, ogień objął okolice łóżka, na którym spał około 50-letni mężczyzna. Jak podaje rzecznik, nie udało się go uratować.

- To niejedyna interwencja straży pożarnej minionej nocy - mówi Szacoń. Paliło się także przy ulicy 1 Maja w centrum miasta. W ogniu stanęło mieszkanie w jednej z kamienic. Lokal został całkowicie zniszczony, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. W feralnym mieszkaniu w tym czasie nikogo nie było. Trzeba było jednak ewakuować sąsiadów - w sumie noc poza domem spędziło 12 osób.

Na razie przyczyna pojawienia się ognia jest nieznana. Straty sięgają 50 tysięcy złotych. Ewakuowani wrócili już do swoich mieszkań.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny