"Staż za miedzą" na lubelskich uczelniach. Naukowcy będą dzielić się sprzętem i ściślej współpracować

Lubelskie uniwersytety zacieśniają współpracę. Właśnie ogłoszono inicjatywę pod hasłem "Staż za miedzą", która ma umożliwić prowadzenie badań w innej uczelni - czyli "za miedzą" - dysponującej np. laboratoriami i aparaturą, do której dany naukowiec nie ma u siebie dostępu. Rektorzy zapowiadają też wspólne karty biblioteczne i budżet partycypacyjny.
Zobacz wideo

"Staż za miedzą" to wspólna inicjatywa powstałego w kwietniu Związku Uczelni Lubelskich. Tworzą go: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, Politechnika Lubelska, Uniwersytet Medyczny i Uniwersytet Przyrodniczy. Nie ma tu piątej największej uczelni z Lublina, czyli Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Związek powstał po to, by uczelnie podejmowały realne działania na rzecz współpracy. 

- Jest to jeden z tych projektów, który chyba najbardziej wpisuje się integrację środowiska badawczo-dydaktycznego - mówi o inicjatywie "Staż za miedzą" rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie prof. Krzysztof Kowalczyk. Chodzi o możliwość prowadzenia badań w innej lubelskiej uczelni - czyli "za miedzą" - dysponującej np. laboratoriami i aparaturą, do której dany naukowiec nie ma u siebie dostępu.

- Ten projekt jest adresowany do wszystkich pracowników, którzy chcą poszerzyć swój warsztat badawczy, poznać nowe techniki analityczne czy nową aparaturę - taką, której u siebie na uczelni nie mają, a dysponuje nią inny uniwersytet. Pamiętajmy o tym, że rozwój naukowy wymaga kontaktów i ciągłego doskonalenia warsztatu badawczego. Naprzeciw tym wyzwaniom wychodzi właśnie nasz projekt - dodaje rektor Kowalczyk. 

Będą kolejne wspólne inicjatywy

Związek Uczelni Lubelskich ma też inne pomysły. Wśród nich jest stworzenie Wirtualnej Karty Bibliotecznej. Dzięki nowemu rozwiązaniu studenci, ale również doktoranci i pracownicy uczelni, będą mogli nieodpłatnie korzystać z zasobów bibliotek głównych wszystkich uczelni wchodzących w skład związku. - To jest udostępnienie wszystkim chętnym wszystkich naszych zasobów - mówi prof. Wojciech Załuska, rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. - Karta będzie bezpłatna i będzie obowiązywała od najbliższego roku akademickiego. Znakomita inicjatywa, która podkreśla, że te nasze wspólne działania są bardzo żywotne i bardzo na czasie - dodaje prof. Załuska. 

Będzie też budżet partycypacyjny w ramach Związku Uczelni Lubelskich. Chodzi o specjalny budżet na wspólne badania czy projekty, prowadzone przez pracowników uczelni i studentów. W ramach projektu organizacje studenckie, wydziały, instytuty, koła naukowe, ale także pojedynczy studenci i pracownicy będą mogli zgłaszać swoje pomysły i inicjatywy, które w przyszłości będą służyć środowisku akademickiemu naszego miasta. 

- Startujemy z pulą około 100 tysięcy złotych na dobry początek. Oczywiście, na wzór budżetu obywatelskiego w mieście, będzie to przedmiotem głosowania, dyskusji i oceny przez stosowną komisję. Myślę, że warto wspierać każdą inicjatywę oddolną i temu właśnie budżet partycypacyjny - akademicki ma służyć. Promowane będą te inicjatywy, które będą integrowały nasze uczelnie w jeden wspólny, nadrzędny cel - tłumaczy prof. Radosław Dobrowolski, rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. 

Przypomnijmy, jedną z pierwszych decyzji związku, o czym pisaliśmy, była rezygnacja w tym roku z tradycyjnych Dni Kultury Studenckiej - w obliczu wojny w Ukrainie. 

Związek ma też już swoją stronę internetową, na której znaleźć można informacje i szczegóły dotyczące podejmowanych działań i realizowanych projektów. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny