Lubelskie. Odwołane egzaminy na prawo jazdy. Większość egzaminatorów poszła na zwolnienia

Anna Gmiterek-Zabłocka
Dziewięciu z dwunastu egzaminatorów pracujących na co dzień w Zamościu i w oddziale WORD w Biłgoraju poszło na zwolnienia lekarskie. Jak słyszymy, jest to forma protestu. Egzaminatorzy walczą o podwyższenie opłat za egzaminy na prawo jazdy. - Popieram postulaty, choć absolutnie nie popieram takiej formy protestu - mówi nam dyrektor WORD.
Zobacz wideo

Osoby, które egzamin na prawo jazdy miały wyznaczony na czwartek (7 lipca) rano, dopiero na miejscu - w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zamościu - dowiedziały się, że go nie będzie. Jak słyszymy, niektórzy ucieszyli się, że będą mieć więcej czasu na przygotowanie, ale dla innych był to dodatkowy stres

- Do pozostałych osób, które miały dziś zdawać egzamin - czy to teoretyczny, czy praktyczny - dzwoniliśmy z informacją, że egzaminu nie będzie - informuje dyrektor WORD Marcin Kulig. Jak dodaje, na czwartek w Zamościu i w oddziale w Biłgoraju zaplanowanych było w sumie 120 egzaminów. - Przełożymy je na pierwszy możliwy nowy termin - zapewnia Kulig. 

Walka o podwyżki

Egzaminatorzy walczą o podwyżki płac. WORD to instytucja samofinansująca się - pensje egzaminatorów są płacone z pieniędzy, które uzyskuje się z egzaminów. - Opłaty za egzamin nie były waloryzowane od 2013 roku. Dlatego w pełni popieram postulaty egzaminatorów, choć absolutnie nie popieram takiej formy protestu, na której cierpią zdający - mówi dyrektor Kulig.

Początkujący egzaminator, tuż po przyjęciu do pracy, dostaje ok. 3 tysięcy złotych. - W 2013 roku były to dobre pieniądze, dziś tyle wynosi najniższa krajowa - słyszymy. Egzaminatorzy w Zamościu zarabiają od 6 do 8 tysięcy złotych, bo są to osoby z wieloletnim doświadczeniem, które mają uprawnienia na różne kategorie. 

Protestujący chcą zarabiać więcej, dlatego walczą o to, by podnieść opłaty za egzaminy. Podnieść znacząco. - Podam przykład egzaminu na kategorię B. Propozycja jest taka, by egzamin teoretyczny - zamiast 30 złotych - kosztował 50 złotych, a praktyczny - zamiast 140 złotych - 200 złotych - wylicza Marcin Kulig. 

Dyrektor podkreśla, że wszystko idzie w górę - prąd, gaz, opłaty, ale również ceny paliw. - Nasze koszty rosną i choć popieram postulaty egzaminatorów i też uważam, że powinni zarabiać więcej, mam związane ręce - mówi dyrektor WORD w Zamościu. 

Egzaminatorzy poszli na L4. Marcin Kulig nie wyklucza, że poprosi ZUS o sprawdzenie zasadności przebywania na zwolnieniach lekarskich. Jako pracodawca ma prawo wystąpić z takim wnioskiem. 

Co na to minister? Czy jest szansa na zmiany?

- Nadzór na WORD-ami prowadzi w każdym województwie marszałek województwa. Minister infrastruktury nie decyduje kto, kiedy i gdzie wykonuje swoje czynności związane z egzaminowaniem kandydatów na kierowców - powiedział w środę minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Jednocześnie wykluczył możliwość podniesienia opłat za egzamin.

Protest w Zamościu i Biłgoraju nie jest jedyny. Podobne działania podjęli egzaminatorzy m.in. Trójmieście, Białymstoku, Rzeszowie czy Suwałkach. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny