Dotacje były ogromne, a efekty bardzo mizerne. NIK alarmuje w sprawie internetu szerokopasmowego w Lubelskiem

Anna Gmiterek-Zabłocka
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała zatrważające wyniki kontroli dotyczącej budowy sieci szerokopasmowego internetu na Lubelszczyźnie. NIK pisze m.in. o nieprawidłowo przeprowadzonym konkursie na rozdysponowanie ponad miliarda złotych.
Zobacz wideo

Najwyższa Izba Kontroli przeanalizowała umowy zawarte w 2018 roku, zgodnie z którymi miała powstać sieć o długości ponad 14 tysięcy kilometrów. Dzięki niej szybki dostęp do internetu miało dostać 200 tysięcy domów i prawie 1200 szkół na Lubelszczyźnie. Efekty dalece odbiegają jednak od tych planów. 

Kontrolerzy NIK ustalili, że gdy minęło dwa i pół roku od rozpoczęcia inwestycji, zrealizowane została tylko niewielka część całego planu. Do sieci podłączono zaledwie 4 procent gospodarstw domowych i tylko 37 procent szkół z tych przewidzianych w projekcie. Co więcej, w części punktów nowa sieć zdublowała już wcześniej istniejącą. 

W raporcie pokontrolnym NIK wskazuje, że do zrealizowania ogromnej inwestycji odpowiadające za nią Centrum Projektów Polska Cyfrowa wybrało trzy niewielkie firmy. Jeden projekt miała zrealizować Hrubieszowska Telewizja Kablowa, a pozostałych 11 projektów - firmy Fibee I i Fibee IV, które powstały w trakcie trwania konkursu. 

W ocenie inspektorów nieprawidłowo przeprowadzony został więc konkurs na rozdysponowanie ponad miliarda złotych. - Jedenaście z dwunastu projektów dotyczących budowy szerokopasmowego internetu powierzono spółkom, które powstały w trakcie trwania konkursu i nie zrealizowały wcześniej żadnej inwestycji. Mimo, że miały po kilka tysięcy złotych kapitału zakładowego, dostały ponad miliard złotych bezzwrotnego wsparcia - mówi prezes NIK Marian Banaś. 

Z wyników kontroli NIK można wyczytać, że dwie firmy - Fibee I i Fibee IV - wygrały konkurs, mimo, że w założeniach było wskazanie na duże firmy, które posiadały pieniądze na zapewnienie wkładu własnego do projektów. "W przypadku jego braku, konieczne było przedstawienie bezwarunkowej promesy kredytowej wystawionej przez bank. Żadna z tych spółek nie złożyła promesy" - czytamy w wynikach kontroli. 

Brak karnych odsetek

Kontrolerzy zwrócili uwagę na coś jeszcze. - Mimo, że kluczowe etapy budowy sieci nie zostały zakończone w terminie, dzięki aneksom do umów, firmy nie musiały płacić karnych odsetek w wysokości ponad 17 milionów złotych. Zdaniem NIK, zagrożone jest nie tylko terminowe zakończenie tej inwestycji, ale także jej trwałość - podaje prezes Banaś.

W swoich wnioskach - przekazanych do premiera oraz prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej - Najwyższa Izba Kontroli pisze m.in. o konieczności "zapewnienia wsparcia w zakresie budowy sieci szerokopasmowych w perspektywie finansowej 2021-2027, w ramach koordynacji prac ministrów właściwych do spraw informatyzacji i rozwoju regionalnego". NIK wskazuje również, że trzeba wzmocnić nadzór nad Centrum Projektów Polska Cyfrowa w zakresie działań tej instytucji w kwestii udzielania ogromnych dofinansowań. 

Co na to odpowiedzialny za cyfryzację minister Janusz Cieszyński?

Odesłał nas do oficjalnego oświadczenia Polski Cyfrowej. Wskazał jednocześnie, że poprosił ministra Pawła Lewandowskiego, żeby zbadał tę sprawę. "Ja sam muszę się wyłączyć, ponieważ w tamtym okresie dyrektorem Centrum Projektów Polski Cyfrowej była moja narzeczona. Myślę, że byłoby niezręcznie, gdybym się tym zajmował albo publicznie wypowiadał" - napisał nam minister. 

Centrum Projektów Polski Cyfrowej wydało oświadczenie

Wskazało, że nie zgadza się z ustaleniami NIK. W ocenie urzędników. raport NIK zawiera błędy "wynikające z niezrozumienia specyfiki procesu inwestycyjnego w telekomunikacji. Wskazano również, że dane w raporcie pochodzą z 2021 roku.

"Chcemy podkreślić, że mając pełną wiedzę o zaawansowaniu projektów, możemy potwierdzić, że nie ma zagrożenia realizacji umów związanych z wdrażaniem I osi Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na terenie województwa lubelskiego. Zgodnie z obecnym stanem realizacji projektów, gotowych jest 98% węzłów sieci i sieć jest doprowadzona do 60% gospodarstw domowych" - napisano w oświadczeniu.

Swoje stanowisko w sprawie raportu NIK wydała też firma Fiberhost

"Komunikat prasowy NIK podważa wiarygodność spółek celowych Fibee I i Fibee IV, sugerując, że te nie posiadają dostatecznych środków finansowych, kompetencji oraz doświadczenia do realizacji projektów infrastrukturalnych Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa w województwie lubelskim finansowanych ze środków UE. Jednocześnie przytoczone informacje opierają się na stanie faktycznym z dnia 31 stycznia 2021 r., które nie oddają obecnego zaawansowania prac" - napisała spółka w swoim oświadczeniu.

Dowodzi przy tym, że dwie powstałe na potrzeby realizacji projektu dwie spółki celowe, "należą do grupy powiązanej kapitałowo z Fiberhost S.A. (dawniej INEA S.A.), która od ponad 10 lat z powodzeniem realizuje duże projekty polegające na budowie sieci telekomunikacyjnej, w tym również współfinansowane ze środków UE przyczyniając się do walki w wykluczeniem cyfrowym w Polsce". 

"Sugerowanie, że spółki te nie posiadają dostatecznych środków, kompetencji oraz doświadczenia do realizacji projektu uważamy za bezzasadne" - napisano w komunikacie. Spółka dodała również, że "realizacja projektów przebiega zgodnie z postanowieniami umowy i uzgodnionym harmonogramem".

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny