Lublin. Uratowały życie ponad 100 osobom. Teraz trafią do kolejnych seniorów. "Każdy powinien to mieć"

Wyglądają jak zegarek, ale - zamiast godziny - mierzą ciśnienie bądź saturację. Kiedy coś się stanie, pomogą wezwać pomoc. Opaski życia pomogły już ponad 100 osobom z Lublina, a teraz trafią do kolejnych mieszkańców. - Każdy senior powinien to mieć, zwłaszcza jeśli mieszka sam - mówi Henryk Pietrzak, któremu urządzenie uratowało życie.
Zobacz wideo

Opaska życia przypomina zegarek. Zakłada się ją na lewy nadgarstek. Urządzenie jest połączone z Centrum Konsultacyjnym, w którym - 24 godziny na dobę - dyżurują ratownicy medyczni. Opaska mierzy seniorowi parametry życiowe: ciśnienie, puls czy saturację, ale reaguje też na przykład na upadek. Pracownik centrum - po otrzymaniu zgłoszenia - rozmawia z pacjentem, a jeśli trzeba - kontaktuje się z kimś z jego bliskich. Numery kontaktowe są podawane w zgłoszeniu do programu. Jeśli ratownik uzna, że potrzebna jest pilna pomoc medyczna, wzywa karetkę. W Lublinie było 108 takich interwencji. 

Jedna z nich dotyczyła pana Henryka Pietrzaka. W rozmowie z nami senior przyznaje, że opaska uratowała mu życie. - Wezwałem pomoc, bo miałem problem z odmą samoistną. Szybciutko mnie połączono. Pani wezwała pogotowie. Zabrano mnie do szpitala, gdzie miałem operację. Uważam, że każdy senior - zwłaszcza, jeśli mieszka samotnie - powinien mieć taką opaskę - mówi pan Henryk. 

Opaska wymaga cierpliwości i trzeba się do niej przyzwyczaić. Niektórym osobom, zwłaszcza na początku, może przeszkadzać. Trzeba też pamiętać o jej naładowaniu. Ładuje się regularnie, podobnie jak telefon, raz na 36 bądź 48 godzin. - Jeśli zdejmiemy, odłożymy na bok i o niej zapomnimy, od razu kontaktuje się z nami konsultant, by zapytać, co się dzieje - mówi pan Henryk. 

Jak zdobyć taką opaskę?

Opaska ma wbudowany GPS. Dzięki temu, gdy senior na przykład straci przytomność, łatwo go namierzyć. - Takie sytuacje się zdarzały - przyznaje Michał Wartacz, zastępca dyrektora Zespołu Ośrodków Wsparcia w Lublinie. Jak dodaje, program związany z opaskami życia jest realizowany w mieście od kilku lat. Do tej pory z urządzeń tych korzystało 600 seniorów, teraz dojdzie 200 kolejnych, bo miasto pozyskało dodatkowe środki na ten cel. 

- O opaskę może się starać osoba mieszkająca w Lublinie, która skończyła 65 lat. Liczy się kolejność zgłoszeń - mówi dyrektor. Wnioski o opaski przyjmowane są pod numerami telefonów: 81 466 55 60, 81 466 55 61, 539 867 637, 539 867 635, 880 523 421. Można się zgłaszać również mailowo - na adres: sosdlaseniora@zow.lublin.eu.

Opaska daje seniorom poczucie bezpieczeństwa

- Co ważne, usługa jest całkowicie bezpłatna. Nie ma znaczenia, czy wezwanie pomocy było zasadne, czy też nie. Czasami zdarza się, że senior kontaktuje się z Centrum Telemedycznym przez pomyłkę. To też nie ma znaczenia - mówi Wartacz. 

- Zapewnienie oraz rozwój zróżnicowanych form wsparcia dla najstarszych mieszkańców miasta jest jednym z priorytetów prowadzonej przez nas polityki społecznej. Opaski służące do wzywania natychmiastowej pomocy dają seniorom poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie pozwalają na niezależność - podkreśla wiceprezydent Lublina Monika Lipińska

Bywa, że seniorzy mają do opasek zastrzeżenia. Boją się na przykład podawania w formularzach swojego numeru PESEL (obawiają się, że ktoś weźmie na nich kredyt) albo że będą podsłuchiwani. Wszystkie te obawy urzędnicy starają się na bieżąco wyjaśniać i rozwiewać. Bywa też tak, że seniorzy otrzymują opaskę, ale jej nie noszą. Mówią, że trzymają na wszelki wypadek. - Staramy się rozmawiać i przekonywać ich, że warto nosić cały czas. By mieć poczucie, że ktoś nam pomoże w sytuacji zagrożenia zdrowia czy życia - podsumowuje Wartacz. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny