Przebój Deep Purple w nowej aranżacji. Tak muzycy z Lublina oddali hołd siostrom i braciom z Ukrainy

Nowa wersja wielkiego przeboju Deep Purple jest zdecydowanie różna od oryginału, bo dodano do niej koloryt ukraińskiej muzyki ludowej rodem z Karpat Wschodnich. Jak piszą twórcy nowej aranżacji, "utwór jest głosem sprzeciwu lubelskich muzyków wobec morza cierpienia, które od 24 lutego 2022 roku - za sprawą psychopatycznego autokraty z Kremla - dotyka nasze siostry i naszych braci Ukraińców".
Zobacz wideo

Na pomysł nagrania utworu jako hołdu dla Ukrainy wpadł dr Mariusz Zajączkowski, historyk, który od lat jako pracownik Instytutu Studiów Politycznych PAN zajmuje się relacjami polsko-ukraińskimi w swoich badaniach naukowych. Wcześniej był wokalistą jednego z lubelskich zespołów, dobrze zna środowisko muzyków. Zadzwonił do znajomych i zebrał grupę. Znaleźli się w niej m.in. Wojciech Cugowski i muzycy z Bajmu. 

- Chcemy zwrócić uwagę na to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, co nas przecież bardzo dotyczy, bo jest tak blisko naszego kraju. Poza tym, to co nagrywamy, to piękna muzyka. To utwór zespołu Deep Purple, który w swojej wymowie jest antywojenny. Nie trzeba tu nic dodawać - mówił w trakcie nagrań Wojciech Cugowski.

 

Utwór został nagrany w Bracia Studio - Adam Drath. W projekcie udział wziął wspomniany już gitarzysta i wokalista Wojciech Cugowski, ale również szereg innych osób. To perkusista Tomasz Deutryk - kojarzony z Lubelską Federacją Bardów, gitarzysta i realizator nagrania Adam Drath, gitarzysta basowy Artur Daniewski i grająca na instrumentach klawiszowych Maria Dobrzańska. Dołączyli do nich wokalista Michał Denis i klawiszowiec Marcin Fidecki oraz pomysłodawca całości - Mariusz Zajączkowski, którego głos można w tym utworze usłyszeć.

W popularny utwór "Child in time" wpleciono męski taniec pochodzący z Huculszczyzny - Aркан, którego muzycy z Orkiestry Świętego Mikołaja nauczyli się od mieszkającego niegdyś u podnóża Czarnohory Romana Kumłyka. - Tradycyjną muzykę Ukrainy zgłębiamy od początku istnienia Orkiestry. Niejeden raz gościliśmy w ukraińskich domach. Nigdy nie odmówiono nam pomocy - mówi jeden z muzyków Bogdan Bracha.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny