Lublin solidaryzuje się z Ukrainą. "W tym czasie musimy być razem. Nieważne, kto ma jakie obywatelstwo"

Wiece poparcia dla Ukrainy i podwświetlenie placu Litewskiego w niebiesko-żołte barwy - między innymi tak Lublin chce się solidaryzować ze wschodnimi sąsiadami. "Nie możemy pozostać obojętni" - przekonuje prezydent miasta Krzysztof Żuk.
Zobacz wideo

W Lublinie mieszka co najmniej kilkanaście tysięcy Ukrainek i Ukraińców, w tym ponad 3,5 tysiąca studentów. To między innymi od nich wyszła inicjatywa zorganizowania wiecu w centrum miasta, który miał być symbolem solidarności z naszymi wschodnimi sąsiadami. Zgromadzenie odbyło się we wtorek po południu na placu Litewskim. 

- Studenci, którzy są z nami w kontakcie, dziękują, że miasto pokazuje solidarność - mówi Wiktoria Herun, Ukrainka, która skończyła w Lublinie studia i od kilku lat pracuje w tutejszym urzędzie miasta. - Nie jest tak, że to miasto wymyśliło, że zrobi taki wiec poparcia. Pomysł jest wspólny, powstał razem z ukraińskimi studentami. Oni mówią wprost, że po tym, co wydarzyło się w poniedziałek w Ukrainie, samo zaniepokojenie Unii Europejskiej już nie wystarczy. Że musimy mówić jednym głosem. Bo to, co się dzieje, jest rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego i integralności terytorium Ukrainy - dodaje Wiktoria Herun.

I przekonuje: "W tym czasie musimy być razem. Nieważne, kto ma jakie obywatelstwo, jaki paszport. Solidaryzujemy się i głośno mówimy 'nie' agresji Rosji na Ukrainę".

Solidarność ze studentami i doktorantami z Ukrainy wyraziły też władze Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. "Zapewniamy, że w tym trudnym czasie możecie liczyć na wsparcie ze strony swojej Alma Mater" - przekazano w oświadczeniu. Uczelnia oferuje pomoc m.in. w zakresie obniżki opłat za studia, ustalenia puli bezpłatnych miejsc w domach studenckich, a także uruchomienia dodatkowej liczby bezpłatnych miejsc w ramach programu "Talenty na UMCS" - inicjatywy, która umożliwia podjęcie bezpłatnego kształcenia na uczelni.

Plac Litewski w niebiesko-żółtych barwach

Oprócz tego, od wtorku do niedzieli, codziennie o 17, plac Litewski ma być podświetlony na niebiesko-żółto, czyli w ukraińskie barwy. Podobnie będzie świecił się stadion Arena Lublin oraz Centrum Spotkań Kultur. - To symboliczny gest solidarności z narodem Ukrainy - przekazał nam rzecznik marszałka województwa Remigiusz Małecki.

"W obliczu agresji Rosji wobec Ukrainy nie możemy pozostać obojętni. Liczę na to, że zarówno Polska, jak i Unia Europejska oraz NATO podejmą zdecydowane kroki wobec państwa, które otwarcie i brutalnie łamie prawo międzynarodowe" - napisał we wtorek w mediach społecznościowych prezydent Lublina Krzysztof Żuk. "Pamiętajmy o naszych przyjaciołach w Ukrainie i mieszkających w Lublinie obywatelach Ukrainy" - dodał.

Lubelskie od wielu lat ściśle współpracuje z Ukrainą. Wśród miast partnerskich Lublina najwięcej to właśnie miasta ukraińskie, m.in.  Łuck, Lwów, Iwano-Frankiwsk, Równe, Sumy czy Charków. W mieście co roku odbywa się festiwal "Ukraina w centrum Lublina", pokazujący osiągnięcia kultury ukraińskiej. Ze względu na dużą społeczność ukraińską, w Miejskiej Bibliotece można też znaleźć książki w języku ukraińskim.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret o uznaniu separatystycznych "republik ludowych" w Donbasie. Putin i przywódcy separatystów w Donbasie podpisali też umowy o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z Rosją. Jak podał Reuters, Putin wydał rozkaz wojskom rosyjskim wkroczenia na terytorium wschodniej Ukrainy.

>> Więcej o inwazji Rosji na Ukrainę czytaj tu <<

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny