Bakterie coli w miejskim wodociągu. Mieszkańcy źli na reakcję służb

W Otwocku pod Warszawą miejscowy sanepid wykrył bakterie grupy coli w miejskim wodociągu. Mieszkańcom zalecono, by nie pili nieprzegotowanej wody z kranu. Problem w tym, że część osób dowiedziała się o tym dopiero po kilku dniach. "Słyszymy o wspólnym oglądaniu meczu, a o skażeniu wody już nie" - oburzają się mieszkańcy.
Zobacz wideo

Komunikat miejscowego sanepidu w sprawie wykrycia bakterii grupy coli w miejskim wodociągu został wydany 18 listopada. Znalazła się w nim informacja, że badanie, które potwierdziło skażenie, wykonano dwa dni wcześniej - 16 listopada. Wodę pobrano z trzech punktów. Jednego w Otwocku i dwóch w Karczewie.

Służby zaleciły, by mieszkańcy nie pili wody z kranu i nie używali jej do spożycia bez wcześniejszego przegotowania. "Przegotowania wymaga też woda do przygotowania posiłków, mycia spożywanych na surowo owoców i warzyw, mycia zębów, mycia naczyń, kąpieli noworodków i niemowląt" - napisano w komunikacie.

Wskazano, że wodę bez przegotowania można używać tylko do codziennego mycia, prania odzieży, prac porządkowych i spłukiwania toalet. 

"Minął tydzień i nic nie wiemy"

Po tygodniu od wydania komunikatu, na jednej z lokalnych grup w mediach społecznościowych, rozpoczęła się dyskusja o sposobie przekazania informacji na temat wykrycia bakterii. Część mieszkańców wskazywała, że lokalne władze i służby sanitarne nie zdały tego egzaminu.

"Ja się dowiedziałam z radia. I też dziwi mnie, że o różnych nasadzeniach, wspólnym oglądaniu meczu, gospodarz miasta wrzuca informacje [w swoich mediach społecznościowych - red.], a o tym skażeniu nie" - napisała jedna z mieszkanek.

"U mnie wczoraj na drzwiach wejściowych do bloku zawisł komunikat o skażeniu wody. Ten sam, który wisi na stronie sanepidu. Trochę późno!" - denerwuje się inna internautka.

"Najlepsze jest to, że u nas ta informacja pojawiła się na drzwiach bloku dopiero w poniedziałek 21 listopada lub we wtorek 22 listopada. Śmiechu warte. Dużo jest mieszkańców, którzy dowiedzieli się po fakcie" - napisano w kolejnym komentarzu.

Niektórzy mieszkańcy zwrócili też uwagę, że wciąż nie mają informacji o tym, jak długo jeszcze woda nie będzie nadawała się do spożycia i czy przypadkiem problem nie został już zażegnany.

Sanepid odpowiada

O komentarz w tej sprawie zapytaliśmy otwocki sanepid. W przesłanej informacji czytamy, że "w dalszym ciągu obowiązuje wydany komunikat o warunkowej przydatności wody do spożycia. Kolejny komunikat ukaże się po uzyskaniu prawidłowych wyników badania wody".

Z kolei w sprawie uwag mieszkańców odnośnie sposobu komunikowania z mieszkańcami, czytamy: "Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Otwocku opracowuje komunikat i przekazuje go właściwemu wójtowi, burmistrzowi, prezydentowi miasta (...). Informacje o jakości wody są rozpowszechniane przez właściwego wójta, burmistrza, prezydenta miasta".

O komentarz poprosiliśmy też Urząd Miasta Otwocka, ale do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi w tej sprawie.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny