Co piąty pojazd moście Świętokrzyskim pojazd to rower. W stolicy policzyli cyklistów

Po pandemii warszawiacy wcale nie zeszli z rowerów, wprost przeciwnie. Zarząd Dróg Miejskich właśnie policzył cyklistów w stolicy. Okazuje się, że w porannym szczycie jest ich o 31 proc. więcej. Po południu zaś na rower wsiada o 20 proc. więcej warszawiaków. - Są takie miejsca, gdzie na godzinę notujemy nawet 1000 rowerzystów - mówi rzecznik ZDM Jakub Dybalski.
Zobacz wideo

Takie pomiary nieprzerwanie prowadzone są od 2014 roku. W tym sezonie kamery rejestrujące przejeżdżających były ustawione w 52 miejscach w całej stolicy. Dodatkowo urzędnicy wykorzystali dane pochodzące z automatycznych liczników, które działają w Warszawie dopiero od tego roku i w trybie ciągłym rejestrują ruch rowerowy oraz samochodowy.

- Ruch rowerowy jest większy nie tylko w porównaniu z dwoma ostatnimi latami pandemicznymi, ale także w stosunku do 2019 roku, czyli ostatniego czasu przed pandemią - mówi Jakub Dybalski z ZDM. - Są takie miejsca, gdzie na godzinę notujemy nawet 1000 rowerzystów. Przykładowo, na moście Świętokrzyskim co piąty pojazd, który przez ten most przejeżdża, to rower - dodaje.

Urzędnicy szacują, że już nawet 8 proc. całego ruchu drogowego w mieście to właśnie rowerzyści. W Warszawie powstaje też coraz więcej infrastruktury rowerowej. Prawie każda inwestycja drogowa zakłada wprowadzenie ułatwień nie tylko dla samochodów, ale również dla jednośladów. Wiele remontów już się toczy, np. na placu Trzech Krzyży, gdzie powstanie droga będąca przedłużeniem trasy w Alejach Ujazdowskich. Później - na wysokości ulicy Smolnej - będzie także dwukierunkowy łącznik rowerowy.

Nadal jednak są miejsca, w których brakuje infrastruktury przyjaznej rowerzystom. To np. aleja Niepodległości, północny fragment ulicy Puławskiej czy spore części Wawra i Mokotowa. W tym ostatnim trwają konsultacje z mieszkańcami dotyczące nowych tras rowerowych.

Na rower zimą?

Sami rowerzyści przyznają, że coraz chętniej zamieniają auto na rower. Wynika to między innymi z rosnących cen paliw oraz remontów, które prowadzone są w wielu miejscach w Warszawie. - Zamiast stać w korkach, wolę pojechać do pracy rowerem. Mam około 6 kilometrów. Jest taniej, a przy okazji mam darmowy trening - mówi Dorota i dodaje, że zimą nie zamierza z tego rezygnować.

Zarząd Dróg Miejskich zapewnia, że miasto również zimą zadba o drogi dla rowerów, choć system miejskich jednośladów Veturilo zniknie wraz z końcem listopada. - Widzimy, że najwięcej rowerzystów jest wiosną, latem i jesienią. Już z końcem października zauważamy mniej wypożyczeń Veturilo - mówi Jakub Dybalski. - Jeśli pojawi się śnieg, będzie on z dróg rowerowych usuwany - zapowiada.

Ola i Mariusz, którzy są fanami rowerowych podróży, twierdzą, że na dwóch kołach po Warszawie nawet zimą jeździ się nieźle. - Najważniejsze to dostosować bieżnik do nawierzchni - radzi Ola. - Rowerzyści często zapominają o oświetleniu roweru, a teraz, gdy szybko robi się ciemno, ma to ogromne znaczenie - podkreśla.

- Ważny jest też kask. Ostatnio w mojej rodzinie był wypadek rowerowy. Gdyby nie kask, mogłoby się skończyć o wiele gorzej - dodaje Mariusz.

Warszawa ma prawie 715 kilometrów tras rowerowych. To zarówno wydzielone drogi rowerowe, pasy rowerowe, kontraruch rowerowy oraz ciągi pieszo-rowerowe. Jedną trzecią, czyli ponad 500 kilometrów stanowią jednak drogi rowerowe. Coraz mniej jest też tak zwanych teleportów, czyli miejsc, w których niespodziewanie kończy się ścieżka. - Teraz bardziej niż na nabijaniu kilometrów, skupiamy się na zasypywaniu teleportów, zwłaszcza w centrum Warszawy - mówi rzecznik ZDM. - Niedawno powstały przejazdy wokół ronda Dmowskiego, na ukończeniu jest budowa łącznika rowerowego wzdłuż ulicy Starzyńskiego - dodaje.

Z badań przeprowadzonych przez Zarząd Dróg Miejskich wynika, że codziennie do i z centrum Warszawy przemieszcza się prawie 87 tysięcy rowerzystów. Z kolei warszawskie mosty przemierzane są rowerem ponad 27 tysięcy razy na dobę.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny