Pierwsze takie studia w Polsce. Będą szkolić specjalistów do pomocy dzieciom cudzoziemskim

Anna Gmiterek-Zabłocka
Uniwersytet Warszawski uruchamia pierwsze w Polsce studia podyplomowe dla asystentów międzykulturowych. Mają pomagać uczniom m.in. z Ukrainy odnaleźć się w polskiej szkole. Jak mówi nam Agnieszka Kozakoszczak z Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej, taka pomoc jest im potrzebna nie tylko w nauce.
Zobacz wideo

Uchwałę o stworzeniu studiów podyplomowych "Asystentura międzykulturowa w szkole" przyjął kilka dni temu Senat Uniwersytetu Warszawskiego. Mają ruszyć od października, będą dwusemestralne. "To naprawdę ważna rzecz" - pisze na Twitterze prof. Mikołaj Pawlak, socjolog z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. 

W rozmowie z TOK FM profesor podkreśla, że badania sprzed wojny w Ukrainie mówiły o tym, że w polskich szkołach uczniowie cudzoziemscy stanowili zaledwie 1 procent wszystkich uczniów. Dziś jest ich o wiele więcej, bo do szkół trafiły tysiące dzieci z Ukrainy. A od września prawdopodobnie dojdą kolejne. 

Asystenci i asystentki międzykulturowe to osoby, które mają wspierać uczniów z Ukrainy, ale też wielu innych krajów świata. Mają być "prawą ręką" dzieci w odnajdywaniu się w polskiej - i nowej dla nich - szkolnej rzeczywistości. Ich rola to m.in. wspieranie dzieci w nauce języka polskiego, ale też rozwiązywanie konfliktów, które powstają na tle kulturowym. 

- Spotykałam się często z takim podejściem od wielu osób w Polsce, że przecież różnice kulturowe między nami [a Ukraińcami - red.] wcale nie są duże. To po części prawda, ale z biegiem czasu i wraz ze zwiększającą się liczbą dzieci z Ukrainy w Polsce, i nauczycielki, i nauczyciele widzą, że jednak jest taka potrzeba. Asystentura międzykulturowa bardzo się przyda - mówi Agnieszka Kozakoszczak z Fundacji na Rzecz Różnorodności Społecznej, doktorantka na Uniwersytecie Warszawskim, jedna z inicjatorek utworzenia studiów.

- Nauczycielki często opowiadają choćby o sytuacjach, gdzie jedno słowo w danym języku znaczy coś zupełnie innego w innym języku. Takie drobne nieporozumienia potrafią - zwłaszcza wśród dzieci młodszych - wywołać wiele napięcia i stresu. Jedno dziecko myśli, że drugie je przezywa, a wcale tak nie jest - dodaje Kozakoszczak. 

Profesor Pawlak mówi nam, że studia mają być jak najbardziej praktyczne. - Przewidujemy bardzo dużo zajęć warsztatowych dotyczących funkcjonowania szkoły, rozwiązywania praktycznych spraw z życia szkoły. Dlatego część kadry to będą osoby, które już obecnie wypełniają w szkole funkcje asystenta międzykulturowego - wyjaśnia. 

Założenia są takie, że asystent czy asystentka po studiach będzie potrafić m.in. wyjaśniać nieporozumienia wynikające z nieznajomości języka, uwzględniając w tłumaczeniu różnice kulturowe i barierę językową. Taka osoba będzie mieć za zadanie pomagać w szkole nie tylko dzieciom, ale też współpracować z dyrekcją, nauczycielami, rodzicami. Będzie również wspierać sam proces uczenia się dziecka. 

Asystent/ka będzie również rozpoznawać bariery w adaptacji kulturowej i integracji dziecka w szkole. Chodzi o to, by wyłapać, że maluch sobie z czymś nie radzi, że ma problem z nawiązywaniem relacji z polskimi dziećmi i spróbować mu w tym pomóc. Asystent będzie również przekazywał nauczycielom i dyrekcji szkoły wiedzę na temat kultury kraju, z którego pochodzi dany uczeń. Ma również objaśniać kadrze nauczycielskiej różnice kulturowe.   

"Myślimy bardzo kompleksowo"

W ramach studiów podyplomowych na Uniwersytecie Warszawskim przewidzianych jest kilka modułów, w tym m.in. Pedagogika i psychologia w praktyce asystenta międzykulturowego, Wspieranie nauki języka polskiego jako drugiego czy Równe traktowanie oraz przeciwdziałanie wykluczeniu i przemocy. 

- W asystenturze międzykulturowej chodzi m.in. o to, by dziecko wiedziało, że nie jest w szkole samo. Że jest jakiś życzliwy, pomocny dorosły, który dziecko rozumie i na którym to dziecko też w pewnym sensie może się wzorować. Z kolei polskie dzieci - widząc, że jest taki asystent - uczą się też o różnorodności, jak się z nią obchodzić. Uczą się, że wszyscy jesteśmy różni, ale powinniśmy nauczyć się razem funkcjonować - mówi Agnieszka Kozakoszczak. 

- O roli asystenta i asystentki międzykulturowej myślimy bardzo kompleksowo. W trakcie studiów osoby będą mogły też poznać choćby podstawy funkcjonowania pomocy społecznej w Polsce. A z ekstremalnie praktycznych działań będzie np. towarzyszenie już pracującym asystentkom międzykulturowym w szkole - tłumaczy Mikołaj Pawlak. 

Zajęcia mają ruszyć od października - w najbliższych dniach na stronach Uniwersytetu Warszawskiego pojawią się szczegółowe informacje o naborze. Na razie nie wiadomo, czy studia będą płatne. Ich organizatorzy zabiegają o to, by znaleźć sponsorów i by ci, którzy będą chcieli te studia podjąć - nie musieli za nie płacić. 

Agnieszka Kosowicz z Polskiego Forum Migracyjnego nie kryje radości, że udaje się nowy kierunek uruchomić. Komentując decyzję władz uniwersytetu napisała krótko: "Wow!". Już dawno w rozmowie z nami podkreślała, że asystenci międzykulturowi w szkołach są bardzo potrzebni, bo uczniów cudzoziemskich jest obecnie bardzo wielu, a wyzwań, które stoją i przed nimi, i przed ich nauczycielami cały czas przybywa. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny