Warszawa. Nowe butelkomaty na Woli. Podzielą los awaryjnych recyklomatów?

Mieszkańcy warszawskiej Woli mogą już korzystać z dwóch nowych butelkomatów. To urządzenia, do których można wyrzucić plastikowe butelki, nakrętki oraz puszki. Jak dowiadujemy się w urzędzie dzielnicy - możliwe, że w przyszłości urządzenia zostaną objęte systemem premiowym. Taki system, przetestowany już w innych miastach, w Warszawie już raz jednak się nie sprawdził.
Zobacz wideo

Na Woli stanęły dwa nowe butelkomaty, do których mieszkańcy mogą wrzucać plastikowe butelki, nakrętki i puszki. Pomysł został zrealizowany w ramach budżetu obywatelskiego. Projekt uzyskał 2555 głosów, jego autorem jest Nikodem Kasprzak.

Butelkomaty można znaleźć obok przedszkola przy ulicy Boguszewskiej (na Odolanach) i w samym sercu parku im. Edwarda Szymańskiego. Urzędnicy zapewniają, że maszyny są proste w obsłudze i działają przez całą dobę. Są na bieżąco monitorowane, ale same też informują odpowiednie służby o stanie ich wypełnienia i przesyłają informacje o awariach uniemożliwiających ich prawidłową pracę.

Burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski podkreśla, że celem inwestycji - oprócz zachowywania czystości - jest przypominanie mieszkańcom o konieczności segregowania śmieci. Teraz, gdy urządzenia stanęły w przestrzeni publicznej, powinno to być jeszcze łatwiejsze. - Większość z nas w domu stara się segregować śmieci i dzielić je na pięć podstawowych frakcji. Problem jednak pojawia się, kiedy przebywamy poza domem - stwierdza. - W przestrzeni publicznej brakuje kontenerów do segregacji śmieci, a plastikowe lub aluminiowe opakowania, takie jak butelki czy puszki, lądują najczęściej w koszach na odpady zmieszane, przez co znacznie trudniej poddać je recyclingowi - dodaje burmistrz cytowany w komunikacie prasowym Urzędu Dzielnicy Wola.

Czy będzie powtórka z historii?

Jak udało się nam ustalić, urządzenia mają możliwość podłączenia do systemu premiowego. Co więcej, urzędnicy nie wykluczają, że w przyszłości taki system zostanie wprowadzony. Rozwiązanie testowano już w niektórych polskich miastach. Mieszkańcy, którzy wyrzucali posegregowane odpady do specjalnych urządzeń, mogli liczyć na przykład na zniżki do kina czy miejskich obiektów kultury.

Podobny projekt - ale bez powodzenia - testowała też sama Warszawa. Chodzi o tak zwane recyklomaty, z których ratusz wycofał się ostatecznie na przełomie kwietnia i maja. Jeszcze przed pandemią koronawirusa na warszawskich ulicach pojawiło się 10 recyklomatów. Korzystając z nich, można było otrzymać ECO-punkty wymieniane m.in. na zniżki na kawę, bilety do kina, teatru, parku trampolin, prenumeratę czasopism i kosmetyki naturalne. Lokalne media wielokrotnie donosiły jednak o kłopotach z ich użytkowaniem. Wśród częstych problemów pojawiało się przepełnienie pojemników oraz awarie, które urzędnicy tłumaczyli nieumiejętnym korzystaniem z maszyn. Do tego dochodziły jeszcze wysokie koszty użytkowania. Ostatecznie Zarząd Oczyszczania Miasta zarekomendował, by zamiast w recyklomaty stolica inwestowała w zestawy koszy na segregowane odpady.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny