Warszawa. "50 urzędników z ratusza ma być oddelegowanych do obsługi punktu na Narodowym"

- 50 osób z miasta stołecznego Warszawy ma być oddelegowanych do obsługi punktu na Stadionie Narodowym - mówił w TOK FM Grzegorz Pietruczuk, burmistrz warszawskich Bielan. W sobotę na stadionie ruszy masowy punkt rejestrowania uchodźców z Ukrainy. Urzędnicy martwią się o braki dotyczące sprzętu.
Zobacz wideo

Od soboty na terenie Stadionu Narodowego ma działać punkt nadawania numeru PESEL uchodźcom z Ukrainy. Jak mówił wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, ma to być punkt masowy, który w jednym momencie będzie mógł obsługiwać około 100 Ukraińców. Na Narodowym pracować mają, jak dodał wiceminister, przede wszystkim pracownicy samorządu warszawskiego, ze wsparciem urzędników administracji rządowej.

Jak mówił na antenie TOK FM Grzegorz Pietruczuk, burmistrz warszawskiej dzielnicy Bielany, miasto stołeczne Warszawa ma wydelegować na stadion w sobotę 50 urzędników. - Przed chwilą się dowiedziałem, że ja muszę oddelegować trzech pracowników do obsługi na Stadionie Narodowym. (…) A my też w sobotę normalnie pracujemy - mówił.

Pietruczuk przekonywał, że urzędnicy robią, co mogą, by procedura rejestracji gości z Ukrainy była sprawna i by szybko mogli oni zacząć w miarę normalne życie. Przypomnijmy, numer PESEL jest im potrzebny chociażby do tego, by uzyskać opiekę lekarską, zapisać dziecko do szkoły czy podjąć pracę. Niestety, burmistrz uczulał, że cała procedura dość długo trwa. Przyznanie numeru PESEL jednej osobie zajmuje około 30-40 minut.

- Brakuje nam sprzętu, który podobno utknął gdzieś na lotnisku w Niemczech i to jest dla nas problem, bo nie możemy utworzyć dodatkowych punktów do obsługi naszych gości - informował samorządowiec. Chodzi o czytniki linii papilarnych, na których brak skarżyli się ostatnio także prezydenci m.in. z Bydgoszczy i Lublina.

Co dalej z Narodowym?

Stadion Narodowy miał ostatnio wiele nietypowych zastosowań. Przez kilka miesięcy, ze względu na walkę z pandemią COVID-19, funkcjonował tam szpital tymczasowy dla chorych na koronawirusa. Zarządzał nim szpital MSWiA. Obecnie chorych na Narodowym już nie ma. - W tym momencie czekamy na oficjalne decyzje i zobaczymy co będzie działo się dalej, w jakim zakresie ten szpital będzie przydatny dalej społeczeństwu i również uchodźcom - mówiła ostatnio w radiu RDC Iwona Kania ze szpitala MSWiA.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny