Nawet 10 tysięcy uchodźców ma znaleźć schronienie w Nadarzynie pod Warszawą

Hala Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie pod Warszawą przygotowuje się na przyjęcie rekordowej liczby migrantów z Ukrainy. Tylko w ten weekend przybyło tam 3 tysiące osób. Docelowo będzie ich tam ponad trzykrotnie więcej.
Zobacz wideo

To ma być największe centrum pomocy dla uchodźców w Polsce - piszą władze Ptak Warsaw Expo i zachęcają do kontaktu wszelkie firmy oraz osoby mogące w jakikolwiek sposób pomóc w organizacji tego ogromnego przedsięwzięcia logistycznego.

Tylko w pierwszym dniu działania Humanitarnego Centrum dla Uchodźców PTAK przyjęto ponad 500 osób. W weekend do obiektów zakwaterowano blisko 3 tysiące osób, a możliwości logistyczne w tej chwili zapewniają przyjęcie nawet 10 tysięcy osób. W budynkach, które wcześniej służyły jako centra wystawiennicze i targowe, działają dziś obiekty sanitarne i magazyny na żywność. Z kolei w halach zgromadzono łóżka, centra informacyjne, a nawet improwizowane przedszkole czy stołówki. Pokazuje to wideo posła Koalicji Obywatelskiej Dariusza Jońskiego.

W pierwszych dniach działania centrum prowiant i potrzebne rzeczy organizowali lokalni mieszkańcy, zachęcani przez apele na grupach wsparcia w mediach społecznościowych. - Choć przyjmowanie darów w weekend trwało jedynie do godziny 18, to i tak, kiedy przyjechaliśmy, możliwe było ich przekazanie. Warto zadzwonić i dokładnie zapytać, gdzie jest magazyn, bo centrum jest ogromne - mówili nam mieszkańcy Nadarzyna, którzy zdecydowali się na spontaniczną pomoc.

W weekend potrzebne było przede wszystkim przygotowanie posiłków i przekazanie suchego prowiantu dla osób nowo przyjętych do ośrodka. Szczególnie, że te osoby od momentu przejazdu przez granicę nie zjadły żadnego posiłku. Oczekiwanie w punkcie na rejestrację i przyjęcie też trwało dość długo. Dzieci, owinięte w koce, często nie chciały przyjmować darów. Dopiero po jakimś czasie ośmielały się nieco i częstowały sokami, słodyczami czy musami owocowymi.

Jak słyszymy od wolontariuszy koordynujących działanie centrum, na razie nie ma mowy o większym rządowym wsparciu. To objęło m.in. łóżka i niektóre elementy wyposażenia. - Ale wszystko to, czego używają migranci, pochodzi od osób prywatnych - relacjonują nam wolontariusze.

W centrum uchodźcy mogą dostać ciepłe posiłki, które są tu serwowane trzy razy dziennie. Ponadto każdy, kto potrzebuje wsparcia materialnego w postaci ubrań czy sprzętu, również może takie uzyskać. Darów na razie nie brakuje, bo mobilizacja okolicznych mieszkańców jest bardzo duża.

Infolinia centrum przestrzega jednak, że zanim zdecydujemy się na wsparcie, warto zadzwonić lub sprawdzić, jaka pomoc jest potrzebna. Chodzi o to, by żaden z produktów się nie marnował. Potrzebne w tej chwili są ręczniki, prześcieradła, czajniki, mikrofalówki, ale też baterie, karty SIM czy wózki dla dzieci.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny