Warszawa przekaże uchodźcom swoje biura. Ratusz: Zaczyna brakować miejsc, potrzebne większe wsparcie rządu

Nawet tysiąc miejsc dla uchodźców z Ukrainy władze Warszawy planują wygospodarować w miejskich biurach. Urzędnicy przyznają, że potrzeby lokalowe są ogromne i podkreślają, że potrzebne jest większe zaangażowanie rządu.
Zobacz wideo

Miejscy urzędnicy nie chcą podawać dokładnej lokalizacji miejsc, do których trafią uchodźcy. Przekonują, że to ze względów bezpieczeństwa. Wiadomo jednak, że ratusz szykuje trzy dodatkowe placówki - w swoich biurach - w których zmieści się nawet 1000 osób. Jedna z nich ma znajdować się przy ul. Górskiego w Śródmieściu. - To jedna z trzech lokalizacji, która została na szybko zaadaptowana, odmalowana i przygotowana, żeby można było wstawić tam łóżka i potrzebną pomoc - słyszymy w ratuszu.

Apel o wsparcie rządu

Liczba wszystkich uchodźców z Ukrainy, przebywających teraz w Warszawie, jest trudna do oszacowania. - Nie mamy systemu, który mógłby te osoby zliczać i ewidencjować, ale szacujemy, że w miejskich ośrodkach są dwa tysiące migrantów - informuje Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka stołecznego ratusza. Należy jednak pamiętać, że mnóstwo Ukraińców trafiło do znajomych, krewnych albo osób, które prywatnie oferowały pomoc. A zatem liczba uchodźców w stolicy może być nawet dwukrotnie wyższa. I dalej rośnie. 

- Staramy się zapewniać dach nad głową, apelując też do rządu, by włączył się do przygotowywania noclegów, także w Warszawie. Samorząd wprost staje na głowie - mówi rzeczniczka ratusza. - Nie wykluczamy, że może być potrzebna pomoc wojska albo wsparcie w dalszym lokowaniu uchodźców - dodaje.

Rosyjskie budynki dla uchodźców?

Stołeczny ratusz poinformował też we wtorek, że jest bliski przejęcia kompleksu budynków przy ulicy Sobieskiego 100. To nieruchomości zajmowane przez Federację Rosyjską. Mieściły się tam mieszkania dla osób związanych z radziecką ambasadą w okresie PRL. Od lat kompleks jest pusty i zamknięty. Jak informował na Twitterze prezydent stolicy Rafał Trzaskowski - Warszawa chce odzyskać to miejsce.

"Mamy prawomocne wyroki, jest wyznaczony komornik. Wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę zdecydowałem, że długofalowo urządzimy tam mieszkania na potrzeby ukraińskich rodzin z dziećmi" - podał Trzaskowski.

Docelowo miałyby tam powstać miejsca dla uchodźców, a w przyszłości mieszkania dla osób dotkniętych konfliktem i wojną z Rosją.

Miasto jest wspierane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które we wtorek poinformowało, że wystąpiło do właściwych organów o "wszczęcie postępowań egzekucyjnych w sprawie dwóch nieruchomości niewykorzystywanych na cele dyplomatyczno-konsularne i znajdujących się w bezprawnym posiadaniu Federacji Rosyjskiej". Oprócz kompleksu przy Sobieskiego 100, chodzi też o nieruchomość przy ul. Kieleckiej 45 w Warszawie. 

"W stosunku do obu tych nieruchomości zapadły prawomocne orzeczenia sądów polskich nakazujące ich wydanie prawowitemu właścicielowi - Skarbowi Państwa. Ponadto MSZ zarekomendowało wykorzystanie wszelkich przysługujących środków procesowych, aby postępowania sądowe w innych sprawach dotyczących nieruchomości toczyły się maksymalnie szybko" - podał resort.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny