Syntetyczne DNA jako sposób na zabezpieczenie roweru. W Rybniku zaczynają znakowanie. "Wszystko trwa 25 minut"

Mamy niezawodną metodę na oznakowanie rowerów. Kodu nie da się usunąć, zniszczyć czy podrobić. Jest jak DNA - przekonują rybniccy strażnicy miejscy, którzy zachęcają do bezpłatnego oznaczenia jednośladów. Ma to być zabezpieczenie i pomoc w przypadku kradzieży.

W czasie pandemii akcji znakowania rowerów w Rybniku nie było. Jednak w mieście w tym czasie przybyło jednośladów. - Warto je zabezpieczyć - przekonują strażnicy miejscy, którzy mają na to nowy sposób prosto z Czech. To metoda znakowania za pomocą syntetycznego DNA. Oznaczenie jest niemożliwe do sfałszowania, a znak szczególny jest charakterystyczny dla danej serii tak samo, jak odcisk palca człowieka czy jego DNA.

Znak jest niewidoczny gołym okiem - da się go dostrzec dopiero, gdy oświetlimy go lampą UV. Wykorzystywany jest tu roztwór zawierający komponent utrwalający, składnik UV, mikropunkty z kodem oraz syntetyczne DNA. Znajdują się w nim setki mikrocząsteczek, które zawierają identyczny alfanumeryczny kod.

- Kod, który jest widoczny tylko pod mikroskopem, nanosi się patyczkiem w kilku miejscach na rowerze. Dane roweru i właściciela są wpisywane do międzynarodowej bazy - wyjaśnia nam rzecznik rybnickiej Straży Miejskiej Dawid Błatoń. 

Lepsze niż wodoodporny flamaster

Przed pandemią strażnicy stosowali inne metody znakowania jednośladów. Między innymi grawerowano numer na ramie. - To generowało duże wątpliwości. Właściciele obawiali się, że przez wybicie numeru mogą stracić gwarancję na rower - przyznaje rzecznik. - Stosowaliśmy też wodoodporny flamaster. Zapisany nim numer był widoczny pod oświetleniem ultrafioletowym - dodaje.

Jednak takie znakowania można było zniszczyć. Syntetyczne DNA jest na to odporne. - Znak nie jest widoczny i nawet właściciel roweru nie będzie wiedział, gdzie został umieszczony - przekonuje nasz rozmówca. Widoczna za to będzie naklejka, którą zostanie oznaczony rower z DNA. I już samo to może odstraszać złodziei.

A w przypadku odnalezienia skradzionego roweru jest większa szansa, że jednoślad szybko wróci do właściciela. - Oznaczenie roweru pozwala bez wątpliwości rozpoznać właściciela. By móc wydać rower, musimy mieć pewność, że rzeczywiście należy on do osoby, która zgłosiła kradzież - tłumaczy rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rybniku asp. Bogusława Kobeszko. W innym przypadku może być konieczne opisanie szczegółów wyglądu jednośladu czy pokazanie karty gwarancyjnej.

Znakowanie w każdy czwartek

Oznakować rower mogą mieszkańcy Rybnika, ale też uchodźcy z Ukrainy, którzy są tu zameldowani. Znakowanie jest bezpłatne. Akcja będzie prowadzona do odwołania w każdy czwartek od godz. 8 do 16 w komendzie Straży Miejskiej w Rybniku przy ul. Reymonta 54.

Oznaczenie jednego roweru metodą syntetycznego DNA z wpisaniem do bazy trwa około 25 minut. Straż prosi, by nie przyjeżdżać na ostatni moment - ostatni rower do znakowania będzie przyjmowany o godz. 16.00. - Spodziewamy się dużego zainteresowania, były już telefony z pytaniami o to, jak to wygląda - przyznaje rzecznik rybnickiej Straży Miejskiej Dawid Błatoń.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny