Miód z Katowic czysty jak z Mazur. "Pszczelarz w mieście bez alpinistycznego przeszkolenia nie da rady"

- Pszczoły mają się lepiej w mieście niż poza miastem. Szczególnie dobrze im w Katowicach, gdzie sezon jest bardzo długi, a kwitnących roślin całe mnóstwo - mówi nam opiekujący się miejskimi pasiekami w Katowicach Łukasz Przybył.
Zobacz wideo

Miejskie ule w Katowicach zamieszkuje około 240 tysięcy pszczół. Miasto utrzymywało wcześniej trzy ule, teraz jest ich już siedem: trzy na terenie Basenu Burowiec (można je obserwować, korzystając z pływalni), dwa - na dachu Basenu Brynów i kolejne dwa - na dachu budynku Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. I to te ostatnie są sporym wyzwaniem, bo dostanie się do nich co tydzień wymaga użycia sprzętu wspinaczkowego. - Liny, kaski i uprzęże są w regularnym użyciu. Pszczelarz w mieście bez alpinistycznego przeszkolenia nie da rady - przyznaje Łukasz Przybył, który opiekuje się miejskimi pasiekami.  

Miód czysty jak z Mazur

Miód z miejskich pasiek w Katowicach jest też regularnie badany. Ten zebrany w centrum Katowic (z dachu NOSPR-u) porównano w zeszłym roku z losowo wybranym, tzw. sklepowym miodem. Okazało się, że katowicki miód w ogóle nie zawiera pozostałości pestycydów. W miodzie komercyjnym oznaczono obecność chlorku didecylodimetyloamonu (DDAC) na poziomie 0,02 mg/kg (wartość pięciokrotnie niższa od dopuszczalnej, która wynosi 0,1 mg/kg).

- Nasze badania potwierdzają, że w miodzie z centrum Katowic nie zaobserwowano zwiększonej zawartości pierwiastków ciężkich. W porównaniu z miodem komercyjnym zawiera on prawie pięć razy mniej żelaza i dwa razy mniej rtęci - informuje Monika Partyka, dyrektor ds. wdrożeń w i2 Analytical Limited.

Łukasz Przybył podkreśla, że co roku miody z miejskich uli w Katowicach badane są także pod kątem tzw. parametrów fizykochemicznych. - Sprawdzana jest m.in. aktywność biologiczna miodów. Ten katowicki zupełnie nie odbiega parametrami od miodów pochodzących z najczystszych ekologicznie rejonów Polski: z Mazur czy Bieszczad - przekonuje.

Zwraca też uwagę, że pszczołom i miodom służy również brak kontaktu z pestycydami i nawozami sztucznymi, czego trudniej uniknąć np. na terenach rolniczych. - Dodatkowo sprzyja umieszczanie pasiek na dachach, bo ule ogrzewane są przez budynki, na których stoją - tłumaczy nasz rozmówca. Jego Pszczelarium ma pod opieką około 80 uli, także w Gliwicach czy Mikołowie.

Katowice, pobieranie miodu z pasieki przy ul. Żeliwnej w ZałężuKatowice, pobieranie miodu z pasieki przy ul. Żeliwnej w Załężu DAWID CHALIMONIUK

Pszczoły w dużych miastach bardziej pracowite?

W Katowicach w jednym ulu pszczela rodzina wyprodukować może 40 kg miodu w sezonie. - To nawet trzy razy więcej niż w przypadku pasieki ulokowanej poza miastem - wylicza opiekun katowickich uli. Ale zastrzega: "Nie zbieramy całego miodu. Średnio bierzemy 20 do 30 kg z ula." Różnorodność roślin miejskich kwitnących od wiosny do jesieni to jedna z przyczyn miodowego urodzaju. Analizy przeprowadzone na zlecenie miasta przez Zakład Pszczelarstwa w Puławach wykazują, że miód zbierany w ubiegłym roku w ulach na terenach basenów powstaje głównie z różnych gatunków wierzb i kasztanowców (51 proc. pyłków), znalazły się w nim także gatunki śliw i koniczyny. W miodzie z dachu NOSPR-u pyłki kasztanowców stanowiły aż 62 proc. całości. Reszta to między innymi pyłki głogu, klonów, maliny czy winobluszczów.

Katowice chcą kojarzyć się z doskonałym miodem. Ten z miejskich pasiek służy także jako gadżet promocyjny. - Jednak to nie miód jest w tej akcji najważniejszy. Istotne jest upowszechnianie wiedzy ekologicznej, zwrócenie uwagi na współistnienie różnych gatunków zwierząt i roślin w naszym codziennym życiu. Szczególnie w naszym mieście, w którym ponad 50 procent powierzchni to tereny zielone - mówi Marta Chmielewska, naczelnik wydziału promocji w Urzędzie Miasta.

Pszczoły - ciekawostki:

  • 84 proc. roślin uprawianych w Europie potrzebuje pomocy pszczół i innych owadów zapylających
  • 30 proc. naszej diety zawdzięczamy pracy pszczół
  • 39 milionów zł - tyle według Greenpeace była w 2015 roku warta praca pszczół w województwie śląskim

Dzięki zapylaniu przez owady rośnie:

  • 98 proc. czereśni
  • 92 proc. gruszek
  • 92 proc. czarnych porzeczek
  • 90 proc. jabłek
  • 90 proc. szparagów
  • 90 proc. brokułów

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny