"Najbardziej obawiam się matematyki. Angielski? Giga spoko". Ósmoklasiści przystępują do egzaminów

O 650 uczniów więcej, niż w ubiegłym roku przystępuje właśnie do egzaminu ósmoklasisty w Bielsku - Białej. Władze miasta zapowiadają, że miejsca w szkołach ponadpodstawowych nie zabraknie dla dzieci z całego powiatu, choć o te w najlepszych szkołach walka może być zacięta.
Zobacz wideo

Milena - uczennica Szkoły Podstawowej Nr 6 Integracyjnej w Bielsku-Białej najbardziej obawia się matematyki. Jak mówi, może być też problem z lekturami na egzaminie z języka polskiego. - Angielski? Giga spoko, tu przerobiłam dużo testów - stwierdza pewnie. Mówi, że czuje się dobrze przygotowana do egzaminów. Potem chciałaby się uczyć produkcji muzyki i pracować np. w radiu.

Język angielski nie przeraża też Emilki, uczennicy Szkoły Podstawowej nr 2 w Bielsku-Białej. - Najbardziej stresuje się językiem polskim, ale czuję, że coś umiem - mówi. Naukę chciałaby kontynuować w II Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Asnyka, na profilu humanistycznym.

Maja z bielskiej podstawówki nr 3 w przyszłości planuje zostać fotografem. Egzaminami się nie stresuje, choć ona z kolei nie ukrywa, że przed językiem angielskim ma obawy. - Myślę, że pójdzie mi w miarę OK - mówi Maja. Jej koleżanka z klasy - Gosia - dodaje, że egzaminy to dla niej duży stres. - Nie wiem, czy jestem dobrze przygotowana, to się okaże. Zależy mi na tym, żeby dobrze zdać, bo chcę się dostać na profil matematyczno-geograficzno-angielski, a to dosyć oblegany w Bielsku-Białej kierunek - mówi ósmoklasistka.

Zosia z kolei jest objęta edukacją domową. Egzaminy ósmoklasisty będzie zdawała w Katowicach. - Uczyłam się częściowo sama. Z angielskiego i polskiego miałam korepetycje. Przygotowuję się robiąc arkusze egzaminacyjne, jeśli czegoś nie umiem, to wchodzę na YouTube, wpisuję temat i się z nim zapoznaję - opowiada nam uczennica. - Czuję się przygotowana, ale coś mnie może zawsze zaskoczyć - dodaje. Zosia w przyszłości chciałaby zostać prawnikiem, a naukę planuje kontynuować w III LO im. Stefana Żeromskiego w Bielsku-Białej.

Ponad 2 tysiące uczniów

Do egzaminów ósmoklasisty w Bielsku-Białej ma przystąpić w tym roku 2370 osób w 51 szkołach publicznych i niepublicznych. Wśród tych osób są też dzieci z Ukrainy. - Są takie dzieci, które szybko uczyły się języka polskiego, chcą kontynuować naukę w szkołach średnich i podejść do egzaminu ósmoklasisty - informuje Ewa Szymanek-Płaska, naczelnik Wydziału Edukacji i Sportu w Bielsku-Białej. - Część dzieci jednak nie jest w stanie podejść do tego egzaminu i prawdopodobnie pozostanie w oddziałach przygotowawczych na następny rok - dodaje.

We wtorek odbywa się egzamin z języka polskiego, w środę z matematyki, a w czwartek z języka obcego. - Dzieci mogły wybrać na przykład język ukraiński, to ukłon w stronę mieszkańców Ukrainy - mówi Szymanek-Płaska.

Miejsc nie zabraknie

Wyniki egzaminu mają wpływ na rekrutację do szkół ponadpodstawowych. Największa rywalizacja o miejsce jest w najlepiej wypadających w rankingach liceach. W przypadku Bielska-Białej to V Liceum Ogólnokształcące. Według rankingu "Perspektywy" to najlepsza szkoła średnia na Śląsku.

O miejsce w szkołach ponadpodstawowych starać się będzie o połowę więcej dzieci z miasta i z ościennych gmin, bo podstawówkę kończą w tym roku także uczniowie, którzy mieli obowiązek pójścia do pierwszej klasy jako sześciolatki - chodzi o dzieci, które urodziły się pomiędzy styczniem a czerwcem.

Ewa Szymanek-Płaska zapewnia jednak, że miejsc w szkołach ponadpodstawowych w Bielsku-Białej nie zabraknie. - Wraz z dyrektorami szkół dokonaliśmy wnikliwej analizy, jakie są możliwości lokalowe i kadrowe. Utworzyliśmy wiele nowych oddziałów tak, by zaspokoić potrzeby młodych ludzi. Liczba miejsc została procentowo powiększona w stosunku do zwiększonej liczby uczniów, którzy w tym roku kończą szkołę podstawową - dodaje naczelniczka.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny