Świdnik ma wyprodukować śmigłowce dla wojska. Ale eksperci mają wątpliwości. "Mniej niż 5 maszyn rocznie"

W podlubelskim Świdniku mają być produkowane śmigłowce dla polskiej armii. Właśnie podpisana została umowa na dostawę 32 maszyn. Jednak wciąż nie jest jasne, czy polski zakład będzie miał u siebie całą linię produkcyjną.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak w piątek podpisał w Świdniku umowę na dostawę dla wojska 32 wielozadaniowych śmigłowców typu AW149. Śmigłowce ma dostarczyć włoska firma Leonardo, która swoje zakłady ma m.in. właśnie w Świdniku pod Lublinem. 

Pojawiły się zapowiedzi, że w Świdniku będzie działać cała linia produkcyjna, choć na razie nikt nie wskazał, kiedy zostanie zamontowana. Na dziś jest sporo pytań dotyczących produkcji, w tym o to, czy wszystkie komponenty będą rzeczywiście produkowane na Lubelszczyźnie. 

- Ciężko mi podać, jaki procent produkcji będzie sie odbywać w Świdniku. To będzie na pewno jeszcze przedmiotem dalszych rozmów prowadzonych w ramach grupy Leonardo - mówił Krzysztof Płatek, rzecznik prasowy Agencji Uzbrojenia Armii. - To, co na pewno możemy powiedzieć, to to, że właśnie Świdnik będzie tym zakładem, do którego w przyszłości będą kierowane zamówienia związane z modernizacją - dodał Płatek. 

Wiceminister Sasin: "Przełamujemy niemoc"

Na uroczystości podpisania umowy pojawił sie m.in. wicepremier Jacek Sasin, poseł z Lubelszczyzny, który w ostrych słowach skrytykował poprzedników. - Przełamujemy niemoc - grzmiał. - Za naszych poprzedników obronność - tak jak wiele ważnych obszarów naszego państwa - była zwijana. Polskie wojsko nie mogło oczekiwać dostaw nowoczesnego uzbrojenia - mówił Sasin i przekonywał, że to się diametralnie zmieniło, odkąd rządzi PiS. - Te zakłady w Świdniku są nam wszystkim bliskie, bo są polskie. Tak je traktujemy, chociaż właściciel jest włoski, ale fabryka jest tutaj - polska - dowodził polityk PiS. 

AW149, ŚwidnikAW149, Świdnik Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ Radio TOK FM

Nie omieszkał dodać, jak bardzo jesteśmy bezpieczni. - Jesteśmy członkiem NATO. Ale przede wszystkim możemy się czuć dzisiaj bezpieczniejsi dlatego, że mamy mocną armię - przekonywał Sasin. 

AW149 zamiast caracali

Poprzednia władza chciała kupić śmigłowce dla wojska - miało to być 50 nowoczesnych maszyn. Do negocjacji przeszły trzy firmy: amerykański Sikorsky, produkujący śmigłowce Black Hawk w Mielcu, francuski Airbus z modelem Caracal oraz należące do włoskiego koncernu Leonardo zakłady w Świdniku. Wybrano Caracale, ale PiS ten kontrakt zerwał. Przypomina o tym Maciej Lasek.

Były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, ekspert lotniczy, a dziś poseł Koalicji Obywatelskiej przyznaje, że polska armia potrzebuje nowoczesnych śmigłowców. Ale "mogła je mieć już od 6 lat". - Decyzja o zakupie AW149 częściowo naprawia ten kosztowny błąd, ale doświadczenie uczy, że tak młodą konstrukcję czeka wiele chorób wieku dziecięcego - dowodzi Lasek. 

Zapowiedzi są takie, że AW149 ma być produkowany w Świdniku, ale nawet fachowcy mają wątpliwości. "Bardzo rozciągnięty terminarz dostaw. Średniorocznie mniej niż 5 maszyn. Stawia pod znakiem zapytania sens budowy linii produkcyjnej w PL" - pisze krytyk militarny Mariusz Cielma. 

- To jest ciekawa propozycja dla Świdnika. Jeżeli - podkreślam słowo "jeżeli" - Leonardo rzeczywiście przekaże Świdnikowi wszystkie kompetencje związane z tym śmigłowcem, to wtedy będziemy mogli - my jako Polska i Świdnik jako polski zakład - oferować te śmigłowce na eksport. Choć na dziś jest sporo niewiadomych - mówi w rozmowie z TOK FM dziennikarz Bartosz Głowacki z czasopisma "Skrzydlata Polska". - Lepiej późno niż wcale - tak bym skomentował decyzję o zakupie AW149 przez MON i zapowiedź przekazania Świdnikowi wszelkich kompetencji związanych z tym śmigłowcem - dodaje nasz rozmówca. 

"Z tego, co czytam, wszystko niejawne. Mam nadzieję, że nie jest to drugi przykład okrętu Ratownik, gdzie wpierw się zamawia, a potem ustala szczegóły" - podsumowuje na Twitterze Mariusz Cielma. 

Do tematu odniósł się też na Twitterze red. Tomasz Dmitruk z portalu dziennikzbrojny.pl. Napisał o swojej subiektywnej ocenie zakupu śmigłowców. Wskazuje m.in., że kupiono śmigłowiec, który "przez  8 lat od uzyskania certyfikacji wojskowej został zamówiony tylko przez dwa państwa, tj. Egipt i Tajlandię oraz który nie posiada opracowanych licznych wersji specjalistycznych". Więcej zastrzeżeń - we wpisie:

Jacek Sasin i jego wizje

Wicepremier nie mieszka na Lubelszczyźnie, ale stąd dostał się do Sejmu, dlatego bywa w regionie. - Lubelskie to dzisiaj jeden wielki plac budów infrastrukturalnych, dróg, które już dzisiaj pozwalają szybko dojechać do Warszawy, ale już w bardzo niedługim okresie czasu pokryją swoją gęstą siatką całe województwo. Lubelszczyzna to również miejsce, gdzie mieszkają ludzie, którzy są dobrze przygotowani, aby te inwestycje obsługiwać w zakresie pracy. Mamy tu dobrze przygotowane kadry, Polska ma dobrze przygotowane kadry. Polacy są bardzo dobrze wykształceni, dobrze przygotowani - dowodził Jacek Sasin. 

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny