"Zużyty beton wystarczyłby na 320 domów". Gdańskie lotnisko ma nowy pirs. Ma być szybciej i wygodniej dla pasażerów

Gdańskie lotnisko zyskało właśnie nowe możliwości obsługi pasażerów. Zakończyła się trwająca blisko trzy lata rozbudowa terminalu. Nowy pirs umożliwi odprawę większej liczby podróżnych w krótszym czasie i lepszych niż dotąd warunkach.

- Oddajemy pasażerom nową, komfortową przestrzeń, dzięki której ich obsługa będzie szybsza, sprawniejsza i prowadzona w doskonałych warunkach - nie ukrywa zadowolenia Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. - Port wkracza na wyższy poziom obsługi i mamy nadzieję, że odczują to nasi goście. To szczególnie ważne w przededniu sezonu wakacyjnego, który, na co liczymy, będzie dla nas bardzo pracowity dzięki ciągle zwiększającej się liczbie pasażerów - przekonuje.

Więcej bramek, więcej rękawów, więcej miejsca

Port Lotniczy Gdańsk dzięki nowemu pirsowi zwiększył swoją powierzchnię o niemal 16 tysięcy metrów kwadratowych - dotychczas pasażerom służyło około 45 tysięcy metrów. Z 20 do 30 wzrosła liczba bramek odlotowych. Pojawiły się też kolejne punkty odprawy paszportowej.

- Mamy większą halę odbioru bagażu i bagażownię przylotową. W nowym pirsie są dwa nowe bus gate’y, przez które pasażerowie będą przechodzić bezpośrednio z terminalu do autobusów, a następnie jechać do samolotów. Przy nowym pirsie są cztery nowe rękawy dla samolotów, co oznacza, że mamy ich już w sumie dziewięć - wylicza prezes Kloskowski.

Większy terminal pasażerski to dobra wiadomość szczególnie dla podróżnych latających do krajów spoza strefy Schengen, takich jak Wielka Brytania, Irlandia czy Gruzja oraz do wakacyjnych miejsc w Turcji, Egipcie, a niedługo także w Meksyku, na Dominikanie i w Tajlandii oraz na Zanzibarze i Kubie. Podróżujący do tych miejsc będą obsługiwani właśnie w nowym pirsie.

Rozbudowa w czasie kryzysu

Inwestycja była prowadzona w trudnym dla branży lotniczej czasie. Umowa została podpisana w październiku 2019 roku, tuż przed wybuchem pandemii i związanym z nią przestojem w ruchu. Koszt budowy pirsu to ponad 255 milionów złotych.

- W Porcie Lotniczym Gdańsk wykorzystaliśmy jednak pandemię koronawirusa, by dokonać skoku rozwojowego, który pozycjonuje nas w czołówce i daleko przed konkurencją - mówi z dumą Tomasz Kloskowski. - Podjęliśmy śmiałą decyzję i zrealizowaliśmy inwestycję, mimo kryzysu w lotnictwie i strat, które ponosiły firmy w naszej branży. Z perspektywy czasu, sytuacji na rynku inwestycyjnym i budowlanym, wzrostu cen i galopującej inflacji, budowa pirsu została wykonana na dobrych warunkach i za dobrą cenę - zapewnia.

Beton i szkło

- W trakcie budowy pirsu użyto 11 500 metrów sześciennych betonu. To tyle, ile wystarczyłoby na wylanie fundamentów 320 domów jednorodzinnych o powierzchni 120 metrów kwadratowych każdy - wylicza Agnieszka Michajłow, rzeczniczka prasowa lotniska. - Przy realizacji wykorzystano aż 9 300 metrów kwadratowych szkła, także na szklane obudowy zewnętrznych ścian i pasma szklane świetlików w dachu szedowym (złożonym z kilku niesymetrycznych dachów dwuspadowych ułożonych jeden za drugim, jego przekrój poprzeczny przypomina zębatą linię - red.). Ponadto użyto 1 100 ton stali zbrojeniowej - podsumowuje.

Nowa część terminalu zostanie oddana do użytku do końca czerwca.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny