Trójmiejskie porty udźwigną dodatkowy węgiel. "Jesteśmy w stu procentach operacyjni"

Zarządy trójmiejskich portów zapewniają, że są w stanie obsłużyć zapowiadane przez rząd zamówienia na zagraniczny węgiel. Surowiec sprowadzany drogą morską ma zapełnić lukę po węglu z Rosji, którego w tym roku Polska miała przyjąć 8 mln ton.
Zobacz wideo

Dostawy węgla z takich krajów jak Australia, Stany Zjednoczone czy Kolumbia zapowiadała minister klimatu Anna Moskwa. Import - drogą morską - z nowych kierunków ma związek z rezygnacją z lądowych dostaw z Rosji. Pierwsze statki z węglem już zostały przeładowane w gdańskim porcie i - jak przekonują jego władze - dodatkowe kontrakty nie stanowią problemu.

- Na ten moment jesteśmy w stu procentach operacyjni. Nie mamy żadnych przestojów. Na szczęście nie musimy nikomu odmawiać przeładunków - mówi TOK FM Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

- Jesteśmy w stanie przeładować około 12 milionów ton materiałów sypkich - wylicza, zastrzegając, że dotyczy to różnych rodzajów, m.in. węgla i rud. Podkreśla też konieczność uwzględnienia obowiązujących już kontraktów. - Jestem pewien, że spokojnie obsłużymy te wszystkie importy, które są zapowiadane w tej chwili. To fakt, że podpisujemy nowe kontrakty z nowymi podmiotami, które się pojawiają na naszym rynku - dodaje.

- Co jest najistotniejsze, cały czas mamy wolne moce przeładunkowe - zapewnia Greinke. Zwraca uwagę, że na terenie portu organizowane są nowe powierzchnie płacowe i magazynowe.

Gdynia z planami na nowy plac

Podobne zapewnienia płyną z Portu Gdynia. Trzy terminale zajmujące się tam węglem mają zdolność przeładunku na poziomie 3,2 mln ton. Ubiegły rok zamknął się w nich wynikiem 1,2 mln ton. - W Gdyni mam jeszcze potencjał przeładunkowy - zapewnia wiceprezes portu Kazimierz Koralewski. - W zakresie węgla jeszcze zwiększymy te możliwości o dodatkowy plac składowy tak, żeby maksymalnie wykorzystać przepustowość torów kolejowych - dopowiada.

Jak przekonuje wiceprezes - inwestycja, której realizacji można spodziewać się w ciągu kilku miesięcy, może podnieść możliwości przeładunkowe węgla o przynajmniej 20 procent. - Szacujemy, że to zwiększy ratę ładunkową, więc może większe statki będą mogły przepływać - tłumaczy Koralewski. - Oczywiście, to też zależy od naszych operatorów, bo to oni oferują usługi na terenie naszego portu, ale my chcemy zapewnić maksymalnie duży magazyn - podsumowuje.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny