Chełm. Nowy punkt, a w nim pokoje z tektury. Mają dać uchodźcom trochę prywatności

W Chełmie powstał nietypowy punkt pomocy uchodźcom z Ukrainy. Zamiast luźno rozstawionych łóżek - zorganizowano w nim coś na kształt pokoi, odgradzanych materiałową lub papierową ścianką. Schronienie znajdzie tu 2 tysiące osób.
Zobacz wideo

Nowy punkt powstał w dawnym supermarkecie Tesco przy Lwowskiej. Po tym, jak sieć wycofała się z Polski, hala stała pusta. W związku z tym, że przez Chełm każdego dnia przewija się nawet kilka tysięcy osób z Ukrainy, miasto zwróciło się do właściciela obiektu o nieodpłatne udostępnienie budynku.

Do nowego punktu trafiają między innymi osoby, które docierają pociągami ewakuacyjnymi na miejski dworzec PKP - tak duże zaplecze jest niezbędne, bo były już transporty, z których wysiadało ponad dwa tysiące osób. Wiele z nich nie miało gdzie się podziać. To głównie matki z dziećmi i osoby starsze. Dotychczas trafiali do hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, teraz znajdą schronienie także w hali przy ul. Lwowskiej.

Pokoje z tektury

Zwykle punkty pomocy dla uchodźców są zorganizowane w halach sportowych czy salach gimnastycznych. Wygląda to najczęściej tak, że na wielkiej przestrzeni stoi kilkadziesiąt czy kilkaset łóżek, a uciekający przed wojną nie mogą liczyć nawet na odrobinę prywatności. W Chełmie zorganizowano to wszystko inaczej.

- Dzięki współpracy z Politechniką Lubelską w dawnym sklepie stworzono specjalne boksy, które mają imitować pokoje - mówi rzecznik urzędu miasta Damian Zieliński. Taki boks składa się ze szkieletu w postaci rur, na który naciągnięty jest papier lub materiałowe przesłony, mające służyć za ścianki. Całość wymyślił japoński architekt Shigeru Ban, który w weekend osobiście nadzorował prowadzone w Chełmie prace.

Chodzi przede wszystkim o to, by zapewnić większy komfort ulokowanym w punkcie Ukraińcom. W każdym takim "pokoju" są dwa lub cztery łóżka polowe. Daje to przynajmniej namiastkę prywatności, bo odpoczywający tam uchodźcy, mogą zasłonić się od reszty przebywających w hali osób. Podobne rozwiązanie ma być wkrótce zastosowane na dworcu kolejowym we Wrocławiu.

Nowy punkt dla uchodźców w ChełmieNowy punkt dla uchodźców w Chełmie UM Chełm

Wciąż potrzeba wolontariuszy

Jak mówią nam w ratuszu - uchodźców w Chełmie jest mnóstwo. Przybywają każdego dnia. I gdyby nie zaangażowanie wolontariuszy, nie udałoby się udzielić pomocy im wszystkim. Dlatego miasto uruchomiło specjalny portal, gdzie wciąż można zgłaszać się do pomocy. Na stronie znajdziemy też wszystkie najważniejsze dane teleadresowe, między innymi głównego magazynu przy ul. Piotra Skargi, do którego można przynosić dary. - Najważniejsza sprawa to żywność potrzebna przebywającym w Chełmie teraz, czyli na przykład kanapki. Przydadzą się też środki higieniczne. Jedzenie z dłuższym terminem do spożycia zostanie wysłane do miast partnerskich na Ukrainie, do Kowla i Łucka - podaje Damian Zieliński.

Jak dotychczas granicę z Ukrainą w województwie lubelskim przekroczyło już 850 tysięcy osób. Blisko 30 tysięcy przewinęło się przez ośrodki recepcyjne właśnie Chełmie. Ilu wciąż jest na terenie województwa lubelskiego? Jak mówi wojewoda lubelski Lech Sprawka, dopóki nie zacznie działać system PESEL dla Ukraińców, nie sposób tego oszacować. Ten ruszył w środę (16 marca). Wstępne szacunki - na podstawie sygnałów z kart SIM - mówią, że na Lubelszczyźnie jest 100 tysięcy osób, uciekających przed wojną w Ukrainie.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny