Zamrożona polska wystawa we Lwowie. Muzealnicy z Sanoka obawiają się wywiezienia dzieł na Ukrainę

Napięta sytuacja na Ukrainie przekłada się na pracę Muzeum Historycznego w Sanoku. Placówka od dłuższego czasu planuje wystawę prac Leona Getza we Lwowie. Jej władze obawiają się jednak, że w razie zaognienia konfliktu u naszych wschodnich sąsiadów, granice zostaną zamknięte i pojawią się problemy z odzyskaniem cennych dzieł.
Zobacz wideo

Ustalenia co do organizacji wystawy trwały od wielu miesięcy. Najpierw dzieła Leona Getza miały być przez miesiąc w Sanoku, potem miesiąc w Muzeum Narodowym we Lwowie. Ostatecznie termin otwarcia pierwszej wystawy przesuwa się, a druga (na Ukrainie) - nie wiadomo, czy w ogóle będzie mogła się odbyć.

Niepokój u naszych wschodnich sąsiadów i niepewność co do możliwej inwazji ze strony Rosji wstrzymują muzealników. I choć dyrektor Muzeum Narodowego we Lwowie zapewnia, że jest bezpiecznie, to pojawiają się obawy o to, co będzie, jeśli Rosja jednak zaatakuje i granice zostaną zamknięte.

- To sytuacja wyjątkowo niekomfortowa, tym bardziej że właściwie wszystkie strony - Muzeum Historyczne, Muzeum Narodowe we Lwowie, polski konsulat we Lwowie - są zainteresowane wydarzeniem jako wnoszącym wiele do relacji polsko-ukraińskich i ważnym wydarzeniem kulturalnym - mówi nam dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku dr Jarosław Serafin. - Tymczasem niepewność dnia kolejnego, sytuacji politycznej i bezpieczeństwa Ukrainy każe nam wstrzymywać tę inicjatywę - dodaje.

Ostatnie dni to gorąca linia między Sanokiem i Lwowem. - Dochodzą do nas bardzo sprzeczne informacje. Z jednej strony takie, które kazałyby sądzić, że sytuacja jest stabilna i bezpieczna. A z drugiej strony opinie bardzo alarmujące. Wstrzemięźliwość jest więc wskazana - nadmienia dyrektor Serafin.

Wystawa zamrożona przez politykę

Muzeum w Sanoku organizuje wiele wystaw za granicą. Często są to wystawy z pracami Zdzisława Beksińskiego, który swoje obrazy i cały dorobek artystyczny zapisał w testamencie muzeum w rodzinnym mieście. Wystawy odbywają się zwykle w krajach Unii Europejskiej.

Do tej pory muzealnicy z Sanoka nie mieli do czynienia z sytuacją, w której tak dogłębnie musieliby analizować sytuację polityczną kraju, do którego mają zamiar wywieźć dzieła sztuki. - Myślę, że znajdujemy się w sytuacji wyjątkowej, bo bardzo dawno nie było tak realnego zagrożenia wojennego tutaj, w sąsiedztwie Polski. Jest to również dla nas, muzealników, sytuacja nowa. Jesteśmy zaskoczeni, że plany, które jeszcze dosłownie pół roku temu miały zupełnie realny kształt, nagle stają pod znakiem zapytania ze względów politycznych - mówi dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku.

Wywóz dzieł za granicę jest możliwy, jeśli zgodzi się na to Wojewódzki Konserwator Zabytków. Na razie sanockie muzeum nie występuje w tej sprawie do konserwatora zabytków w regionie. Podkarpacka Konserwator Zabytków Beata Kot powiedziała TOK FM.PL, że dotąd nie miała sygnałów od organizatorów wystaw na Ukrainie. 

Wystawy z wojennym epizodem 

Jednym z najgłośniejszych przykładów kłopotów dzieł sztuki jest rok 1939 i sytuacja polskich dzieł wywożonych na Expo'39 w Stanach Zjednoczonych. Cztery miesiące po otwarciu ekspozycji wybuchła II wojna światowa. Wydawało się, że wojna i okupacja wpłyną na decyzję o zamknięciu polskiej wystawy, ale stało się inaczej. Wystawa przyjmowała jeszcze więcej gości. Wielu z nich chciało wyrazić sympatię i solidarność z walczącymi Polakami. Ekspozycja została uzupełniona o fotografie z okupowanego kraju. Gdy jesienią 1940 roku wystawa w Nowym Jorku była zamykana, Polski nie było już na mapie Europy. Eksponaty nie miały gdzie wrócić, większość z nich została przekazana do Muzeum Polskiego w Chicago. Później niektóre obrazy, gobeliny, rzeźby i inne dzieła sztuki, stały się częścią stałej ekspozycji tego muzeum. Eksponaty przemysłowe i wynalazki wstawione do magazynów - zaginęły.

Dyrektor Jarosław Serafin - w rozmowie z TOK FM - wspomina losy polskiej wystawy na Expo w 1939 roku. - Będę szczery, nie spodziewamy się, że wywiezienie dzieł sztuki do Lwowa narażałoby je w tym momencie na tak poważne konsekwencje jak utrata czy zaginięcie. Zdajemy sobie jednak sprawę, że wybuch jakiegokolwiek konfliktu spowoduje automatyczne zamknięcie granic. I to jest już wystarczający kłopot. To już jest przesłanka do tego, żeby poczekać - mówi.

Jeśli sytuacja na Ukrainie się nie uspokoi, odbędzie się tylko sanocka część wystawy. Jej otwarcie planowane jest 11 marca.

Leon Getz urodził się we Lwowie, w mieszanej rodzinie polsko-ruskiej. W Sanoku zamieszkał w połowie lat 20. ubiegłego wieku. Był jednym z założycieli i dyrektorem Towarzystwa Muzealnego "Łemkowszczyzna". Od 1940 roku pełnił funkcję kustosza Muzeum Ziemi Sanockiej. Był artystą i pedagogiem. Po wojnie zamieszkał w Krakowie. Biografowie piszą, że był zbyt "ukraiński" dla Polaków i zbyt "polski" dla Ukraińców. W 2021 roku przypadała 125. rocznica urodzin Leona Getza i 50. rocznica jego śmierci.  Planowane wystawy mają uczcić obie rocznice.

>> Więcej o napięciach na linii Ukraina - Rosja czytaj tu <<

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny